White Wizzard „High Speed GTO”

Wydawca: Earache Records

Cholera, Los Angeles w latach osiemdziesiątych to musiało być coś. Idziesz do klubu, a tam gra Mötley Crüe, za kulisami skąpo odziane panienki robią laskę Slash’owi, zaś zewsząd leci hard rock i charakterystyczny dla tego regionu heavy metal.

Te właśnie lata chce chyba wskrzesić White Wizzard. I powiem Wam, że jako osoba, która zaczęła swoją przygodę z muzyką mocniejszą od Queen (wierzcie lub nie, ale „The Best Of Queen” mama puszczała mi na magnetofonie gdy miałem lat sześć) w wieku lat ośmiu od kasety Guns’n’Roses („Lies”), łykam ten band bez przepitki. No, może Biały Czarodziej brzmi bardziej heavy metalowo od ekipy Axla, niemniej jednak czuć na „High Speed GTO” taki specyficzny, melodyjny sznyt, kojarzący się z tą wczesnym okresem tej kapeli. White Wizzard zapuszcza się w rejony czystego i tradycyjnego heavy metalu, ale ja cały czas słyszę tutaj ten pierwiastek charakterystyczny dla rockowych kapel z Miasta Aniołów – luz, melodię, buńczuczność w połączeniu z hard rockową melodyką. Stawiam kapsle przeciwko funtom, że przeciętny nastolatek po usłyszeniu tej epki nie poczuje różnicy, jak gdyby miał przesłuchać zakurzoną płytę ze zbiorów swojego starego, datowaną na początek ósmej dekady. I tak: za sytuację taką należy przede wszystkim obwinić produkcję płyty, w drugiej kolejności wokalistę White Wizzard, który nie wrzeszczy, lecz śpiewa (!). Kolejni winni tego stanu rzeczy to: teksty, okładka, image kapeli. I słucham tego „High Speed GTO” i sam nie wiem, czy zespołowi bliżej jest do rzeczonych glam metalowych zespołów, hard rockowych klasyków (czuć tutaj też spore wpływy Scorpions czy Deep Purple) czy może z kolei do tych tradycyjnych metalowych bandów jak Accept czy wczesne Iron Maiden. Słucha się tego niemniej jednak z przyjemnością, a refreny zapadają w pamięć na długo.

Rzekłbym nawet, że „High Speed GTO” to taki uroczy archaiczny materiał dla entuzjastów niemodnych staroci. Jeśli Twój stary słucha starego hard rocka/heavy metalu kup mu tą epkę zamiast następnego krawata, na pewno bardziej zadowolony. A może i Tobie spodoba się White Wizzard?

Ocena: 7,25/10

Tracklist:

1. High Speed GTO
2. Celestina
3. Into the Night
4. March of the Skeletons
5. Megalodon
6. Octane Gypsy
7. Red Desert Skies

Autor

9666 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *