Wydawca: Devoted Art Propaganda

Trochę przespaliśmy okazję zrobienia recenzji debiuty Wędrowcy~Tułacze~Zbiegi, ale teraz nadarzyła się kolejna sposobność. „Światu Jest Wszystko Jedno” właśnie ukazała się na CD i postanowiłem z tej okazji skrobnąć kilka słów na temat tego genialnego wydawnictwa.

„Światu Jest Wszystko Jedno” to materiał według mnie idealny. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał (byłbym mocno zdziwiony tym faktem), to jest to pewna wariancja na temat mrocznego rocka, folku i kto wie, czego jeszcze. Nie chce się silić na wydziwiane definicje. Jest to po prostu kawał świetnej muzyki. Jeśli ktoś miał już na uszach debiutanckie EP, to wie mniej więcej, czego się spodziewać. Dalej jest to podobna muzyka z kapitalnymi tekstami. A właśnie! To się naprawdę rzadko zdarza. Zajebiste teksty. Inteligentne, niebanalne, dające do myślenia. Wyśpiewane, wyrecytowane w sposób rewelacyjny. Dla mnie właśnie teksty i wokale to największa siła tej płyt. Instrumentarium znakomicie je dopełnia i oba te elementy razem tworzą naprawdę imponującą całość. Moi faworyci na płycie: „Brzuch ziemi” – wokalnie mnie rozkłada na łopatki ten numer i „Przebijacz gór” – kawałek o niesamowicie „trupim” klimacie. „Światu Jest Wszystko Jedno” to płyta, która przerosła moje oczekiwania. Po debiutanckiej EP-ce, jak i po możliwościach pokazanych ma materiałach Duszę Wypuścił, wiedziałem, że na pierwszej długiej płycie W~T~Z Sars pokaże klasę. Tak znakomity materiał chyba nikomu się nie śnił.

Winyl się już zapewne wyprzedał do ostatniej sztuki, więc radzę sięgnąć po CD. Jedna z najlepszych płyt, jakie ukazały się w 2016 roku. Dla mnie osobisty rekordzista: najczęściej słuchana przeze mnie płyta roku ubiegłego. Dzieło kompletne.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Światu, co wszystko mu jedno
2. Wędrzec
3. Brzuch ziemi
4. Kanonady ducha grzmot (I)
5. Przebijacz gór
6. Pochłonięcie
7. Grzmot! grzmot! ducha grzmot (II)
8. Niebo nie czernieje