Waning „The Human Condition”

Wydawca: Antonym Records

No ja Was przepraszam, ale znowu nie będzie wyżywania się nad grajkami, wszak wiem, że wszyscy to lubią, a takie recenzje pisze się najłatwiej. Najtrudniej zaś pisze się recenzje pochlebne, dotyczące inteligentnej muzyki. Dlatego nową płytę Waning przeżuwałem przez pół roku.

Nowy album Szwedów wylądował u mnie bowiem końcem stycznia. Od tego czasu zbierałem się za opis tych dźwięków, ale jakoś nigdy nie byłem zadowolony z rezultatu końcowego. Dziś stwierdziłem jednak, że co ma być to będzie. „The Human Condition” jest kontynuacją świetnego albumu, jakim był „Population Control”. Waning podąża tą ścieżką, którą jednoznacznie zaklasyfikować jest niesłychanie trudno. Osnową jest niewątpliwie black metal… a może to już post-black metal? Dużo tutaj swoiście rozumianej „progresji”, która nie polega na epatowaniu techniką, a raczej wciąganiu słuchacza w klimat, zdaje się bardzo osobisty, zimny, po trochu mizantropijny, po trochu trącący depresyjną nutą. Mało tego, Waning udało się zbudować dramatyzm, bo podczas słuchania tej płyty naprawdę czuć uczucie beznadziei, świat maluje się Wam nie w diabelsko – czarnych kolorach, a we wszelkich odcieniach szarości. Wgłębiając się w ten album dochodzę do wniosku, iż taką płytę nagrałaby Katatonia, jeśli wciąż chcieliby oni pozostawać w black metalowym kręgu. Smutek i rezygnacja przełożona na black metalowy język, nie będący przy tym zespołem depresyjno – melancholijnym sensu stricto – to są główne zalety tej muzyki. Muzyki naprawdę doskonałej.

Bo przyznajcie sami, czy często zdarza mi się wystawianie maksymalnej noty? Na pewno nie tak często jakbym chciał. W mojej opinii „The Human Condition” zasługuje na najwyższe uznanie. Osobiście uważam, iż jest to krążek kompletny.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Beneath a Septic Sun
2. End Assembly
3. To the Smouldering Next
4. Continuum
5. The Human Condition
6. Through Fields of Mercury
7. Void
8. Cynic Eye

 

Autor

9908 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *