Wallachia „Monumental Heresy”

 

Wydawca: Debemur Morti Productions

Nie załapałem się na wcześniejsze płyty norweskiej Wallachia, ale od razu powiem Wam tak – jeśli grali (a podejrzewam, że tak) podobnie jak obecnie, to naprawdę kurwa niczego nie straciłem.

Nie wiem, ilu z Was pamięta ten moment, gdy black metal z czegoś odrzucającego normalnych słuchaczy przerodził się w coś, co w zasadzie było jego przeciwieństwem. Była mniej więcej druga połowa lat dziewięćdziesiątych, gdy wykrystalizowało się siedem grzechów głównych: zbytnia melodyjność, damskie wokale, instrumenty smyczkowe, słodkie partie parapetów, nawiązania do folk metalu skutkujące cepeliadą, kalkomania, pompatyczność. Na fali popularności Dimmu Borgir, Cradle of Filth oraz masy innych, jeszcze mniej udanych aktów nagle nagromadziło się od chuja kapel, z muzykami w białych koszulach i wiejskich skórzanych kamizelkach (w najlepszej wersji) lub klonów Ancient (w wersji wieś hard). Na „Monumental Heresy” dostajemy wszystko to o czym napisałem. Muzyka Norwegów jest totalnym paździerzem, jest kurewsko sztampowa i ja osobiście mogę ją tylko rozpatrywać w ramach żartu, ewentualnie jakiegoś „guilty pleasures”. Poświęciłem temu krążkowi kilka cennych godzin ze swojego życia i naprawdę jest mi z tym źle, że ktoś zabrał mi tyle czasu. Nie chodzi mi o wykonanie, bo już nie te czasy że wypuszcza się płyty z niedoróbkami warsztatowymi. Niemniej jednak Wallachia brzmi jak najgorszy koszmar black metalowca. Ja nie twierdzę, że każdy z wymienionych powyżej siedmiu grzechów głównych jest zły sam w sobie, niemniej jednak w przypadku „Monumental Heresy” jest tego o wiele za dużo. Naprawdę nie podejrzewałem, że w 2018 roku ktoś potrafi po pierwsze nagrać taki album, po drugie wydać taki album i po trzecie kupić taki album. To wszystko jest jak zły sen prawdziwka.

Naprawdę, trzymajcie się z dala od tej płyty, chyba że w jakiś niepojęty dla mnie sposób uwielbiacie black metalowy kicz. Wtedy – proszę bardzo, ale nie mówcie, że nie ostrzegałem.

Ocena: 3/10

Tracklist:

1. Heathen Shores
2. So We Walk Alone
3. The Prophets of Our Time
4. Silenced No Longer
5. The Parallel Fate of Dreams
6. Beasts of the Earth
7. Returned Favor of Abandonment
8. Untruthology Abolished
Autor

9904 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *