Voidnaga „Demo MMXVI”

Voidnaga  Demo MMXVIWydawca: Iron Bonehead Productions

Dziś będzie wycieczka do egzotycznego kraju. Jak się mieszka w chatce z bambusa zbudowaną pod palmą kokosową, na plaży ze złotym piaskiem, nad morzem, które ma temperaturę trochę wyższą niż 20 stopni, to też można porządnie bluźnić! A jak!

Voidnaga to prawdopodobnie jednoosobowy projekt pochodzący z Malezji, którym zainteresowała się wytwórnia Iron Bonehead Productions, a sam ten fakt jest kurewsko dobrą rekomendacją. Poza tym, żeby napierdalać black metal w takim kraju to też trzeba mieć jaja wielkości dojrzałych jabłek szara reneta. „Demo MMXVI” zawiera, technicznie rzecz ujmując, trzy numery w klimatach soczystego black / death metalu oraz intro. Otwieracz to w zasadzie jakieś egzotyczne dźwięki, których nie jestem w stanie rozpoznać. A potem się zaczyna… Zaczyna się dość wolno, bo najpierw mamy element „spokojniejszy”, a potem rozpętuje się tornado. Black / death metalowy wir nie ma litości i zasysa wszystko na swoje drodze. Gniecie, wygina, łamie, rozrywa. Nie pozostaje kamień na kamieniu. Podobają mi się na tym demie te momenty, gdy wir jednak zwalnia. Tak jak oko cyklonu. Chwila wytchnienia, a potem żywioł przypierdala z jeszcze większą siłą. Taka jest konstrukcja tych trzech utworów. Można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że muzyka serwowana przez Voidnaga to mieszanka doom, black i death metalu. Możliwe, że jest to nawet bardziej trafne określenie.

Dla mnie materiał w pytkę. Zamawiajcie kasety, bo na to wydawnictwo nałożony jest jakiś limit i szkoda byłoby, gdyby taka zacna pozycja nie pojawiła się w kolekcji każdego maniaka obskurnego metalu.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Intro (The Coronation)  
2. Emanated Light Towards Chaos  
3. Haze Bore Darkness  
4. Those Who Dwell in the Halo of the Sun
Autor

862 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *