Virvel Av Morkerhatet “Metamorphopsia”

Virvel Av Morkerhatet - MetamorphopsiaWydawca: Avantgarde Music

Ja cie pierdole. Ile ja godzin straciłem na odsłuchiwaniu tego krążka. Nie żebym był masochistą, ale zastanawiam się po co w ogóle takie albumy jak ten powstają. Chyba tylko po to, by służyły za podstawkę do piwa.

W zasadzie gdyby nie nota wydawcy, że “Metamorphopsia” to ciekawa, awangardowa mikstura black metalu wprost dla wielbicieli Deathspell Omega czy Ved Buens Ende, to bym w ogóle tego nie ruszał. No ale, że dałem się skusić jak Pawłowicz na jedzenie i nazwy mistrzów zrobiły swoje, to mocno zacisnąłem zęby i… I w zasadzie nie wiem co. No bo niby jest to ten black metal, okraszony jakimś tam sosem rodem z Francji i szczyptą wariactwa wprost ze Szwecji. Tylko zastanawiam się za każdym razem, gdy męczę się przy odsłuchu, gdzie jest ta cała, tak szumnie reklamowana awangarda. W zmianach tempa? Raczej nie. Elektronicznych plamach i samplach porozrzucanych po kątach i płasko, wręcz sterylnie brzmiącej perkusji? Też nie. Czy może wokalach, gdzie przy czystych partiach wieje niemożebną biedą (a które zapewne Ef by zaśpiewał o pół litra lepiej) i dłużyznach zachęcających do zakończenia odsłuchu? Czy też jest to tylko tak naprawdę hasło-klucz mające przyciągnąć tych, co lubią eksperymenty muzyczne? Tak, to na pewno. I wiem, że pipowatość tej muzyki niezwykle mnie irytuje. Nie tylko jeśli chodzi o warstwę muzyczną (od bidy mogę dodać, że “Withdrawal” jeszcze jakoś się trzyma) ale i wokalną, że o lirycznej nie wspomnę (głęboko filozoficzny “Weapon To Be Found Only In The Mind Of Man”). Nie wiem, może się po prostu nie znam, mam zły dzień albo jest to na tyle wszystko cienutkie, że sami Ukraińcy nie wiedzą co tak naprawdę do końca chcieli nagrać, a samo Avangarde łapie się za głowę (i portfel), że taki shit na rynek finalnie wypuściło.

Dobra, koniec, bo nie wytrzymie. Moja diagnoza jest taka. “Metamorphopsia” to nic ciekawego. Black metal, który próbuje być awangardowy przez nieudolne kopiowanie Ved Buens Ende, choć kompletnie nim nie jest i nie będzie. Dla ciekawych świata, dla innych to już tylko strata czasu.

Ocena: 3,5/10

Tracklista:
01. Into saltation…
02. Weapon To Be Found Only In The Mind Of Man
03. eflexive Transfer Of Aether Through City Lights
04. Theory Of distress View
05. Metamorphopsia Diagnosis
06. Dissociative Disorder
07. Stupefying Taste Of Henbane. Coma Ritual
08. Personification Of Adventurer. Overdose
09. Sore Hate Of Human Scum
10. Withdrawal

Autor

407 tekstów dla Chaos Vault

M. Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan zarówno śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii... W 33,4% joürnalist a 66,6% drünk bästard...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *