Vigilance „Enter the Endless Abyss”

Wydawca: Dying Victims Productions

Skłamałbym, gdybym napisał, że nazwami kapel metalowych pochodzących ze Słowenii mogę sypać na prawo i lewo. Dziś jednak mam dla Was coś z tamtej części Europy.

Vigilance to czterech chłopów, którzy postanowili w swojej twórczości połączyć klasyczny heavy metal / hard rock oraz nieukrywaną sympatię do Rogatego. Dowodem na to jest ich czwarte pełne wydawnictwo zatytułowane „Enter the Endless Abyss”. Napiszę od razu, że obecnie nie siedzę głęboko ani w heavy, ani w hard, więc na ten moment płyta nieszczególnie celnie trafia w moje osobiste gusta. Nie zmienia to faktu, że przycisk „play” wciskam przy tym materiale systematycznie od kilku dni. Zacznijmy może od muzyki. 100% klasyki. Dla mnie szczególnie ciekawe są sięgnięcia głębiej po inspiracje klasyczną muzyką rockową. Podobają mi się też drobne smaczki jak choćby te chórki w numerze „Night Raid”. Zresztą takich drobnostek nadających charakteru tej płycie jest całkiem sporo, dlatego człowiek ma ochotę wracać do tego wydawnictwa regularnie. Bardzo dobrze brzmi też wokal. Chamski, brudny, po spożyciu sporej ilości alkoholu. Zdecydowanie mi to pasuje, wprowadza ten element szatański w muzykę hehe. Dodatkowy plus też za używanie ojczystego języka. Całkiem dobrze to wychodzi. Mimo że płyta nie wstrzeliwuje się celnie w moje gusta, to odczuwam przyjemność z obcowania z tymi dźwiękami.

Nie jest to nic wyjątkowego, ale jeśli ktoś lubuje się w takiej stylistyce, to powinien sięgnąć po to wydawnictwo. A jak nie, to i tak można sprawdzić, bo płyta wydaje się niezła pod niezobowiązujące picie wódki w piątkowy wieczór.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Blood and Black Lace
2. The Return of the Savage
3. Dvoglava kača
4. The Gunslinger
5. Night Raid
6. Knights of Valor
7. Stormblade
8. Črni Kolovrat

Autor

731 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *