Vidharr “Cryo”

Wydawca: Maa Records

Nie słyszałem nigdy w swoim życiu o Vidharr, ale jak tylko zapuściłem ich najnowsze dzieło, od razu pomyślałem – nieee, jednak już gdzieś to musiałem słyszeć…

Owszem, słyszałem, głównie na płytach Satyricon, Khold, Massemord (choć tutaj to może lekka przesada i wpływ tego, że sporo ostatnio słuchałem ich najnowszej płyty)– taki zimny, rytmiczny, wpadajacy w ucho black metal. A dziwne, że ten black metal jest zimny, bo sam zespół pochodzi z Rzymu. I ja nie wiem, jak to działa, ale „Cryo” jest cholernie niespójne – jak Włosi rżną tym chwytliwym black metalem, to jest miło, chwilami nawet bardzo – drugi na płycie „Rust”, a już najbardziej jego końcówka, charakteryzuje się takim chorym, pulsującym drivem, który naprawdę mi się podoba. Ale chuj z tego, jak zaraz po nim dostajemy numer tytułowy. A tutaj mamy wstęp jak w jakimś gotyckim gównie, za mikrofon łapie Moerke, czyli gitarzystka i całość trąci takim gothic/black metalem dla ubogich, do jakich przyzwyczajają nas zespoły na miejskich przeglądach twórczości młodzieżowej. Gdzieś w tel pobrzmiewają echa Black Sabbath nawet, potem ciut ostrzej i bardziej po black metalowemu i nagle kawałek się kończy i słyszymy numer „Bolide” – ponownie dostajemy przystępnym black metalem… Ale jakoś niesmak w uszach pozostaje i człowiek nieufnie czeka, kiedy znów coś się spierdoli – nauczony prawem Murphy’ego, że jeśli jest taka możliwość, niechybnie tak właśnie się stanie. I sprawdza się. Jak tylko skończy się miarowy i przydługawy „Bacteria” to dostajemy znów powtórkę z rozrywki – „Processed” – znów gitara jak w „Unforgiven”, znów zawodzenie niewieście, znów torsje… Po co im tutaj takie coś ja się pytam? Wypieprzyli by te dwa numery z laską na wokalu i niepotrzebny cover Eyehategod, który jest na samym końcu i wyszła by z tego dobra EPka. Nie byłoby szału, ale i żenady by nie było, a tak – Vidharr strzelił sobie sam w nogę i to po dwakroć.

Cryo” najpierw mnie zaciekawiło, a potem odrzuciło. Na własną prośbę – tak Włosi chcieli, to tak mają. Odradzam zakup, chyba, że będziecie chcieli rozładować stres przed egzaminami do liceum.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Void  
2. Rust  
3. Cryo  
4. Bolide  
5. Bacteria  
6. Processed  
7. Blank (Eyehategod cover)
Autor

12478 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *