Wydawca: Sepulchral Voice Records

Już dawno żadna recenzowana płyta nie zabiła mi takiego gwoździa w potylicę… Mam z nią zgryz do teraz i nawet pisząc te słowa, zastanawiam się, czy to właściwy moment na recenzję. Może powinienem jeszcze poczekać? Decyduje się jednak.

Mowa będzie dziś o debiucie niemieckiego Venenum zatytułowanym „Trance of Death”. I jaki mam z tą płytą zgryz? A no taki: Cały czas wydaje mi się, że jedynie ślizgam się po powierzchni tych dźwięków, że nadal nie odkryłem kolejnej warstwy. Co ciekawe muzyka, w której rzeźbią panowie to coś w rodzaju wypadkowej death i thrash metalu wpadająca niekiedy w rejony BM. Albo ocierająca się o te rejony za sprawą klimatu. Niby temat nie jest dość zawiły, ale ja mam nieodparte wrażenie, że za każdym odsłuchem odkrywam coś nowego. Nie jest to prosta łupanina, ale bardzo przemyślana muzyka pobudzająca najróżniejsze regiony mózgu. Są momenty „mocniejsze”, ale i są bardziej melancholijne, które nijak mi się ze śmierć metalem nie kojarzą. Generalnie z metalem się nie kojarzą… Był moment, w którym zastanawiałem się czy, jakiekolwiek etykietki muzyczne są w przypadku Venenum potrzebne… Ich granie jest tak zróżnicowane, że naprawdę bardzo ciężko upchnąć tę muzykę w jakiekolwiek ramy. Sama konstrukcja płyty to też ciekawa sprawa. Temat można podzielić na dwie części. Pierwszą, rozpoczynającą się od intro zawierającą trzy numery oraz część drugą. Na niej zawarty jest prawie dwudziestopięciominutowy utwór podzielony na trzy kawałki. O tyle, o ile część pierwsza może być rozpatrywana utwór po utworze, to już druga niekoniecznie. Jest to jakaś opowieść. Rozbudowana, nieco melancholijna, ale zajebiście wciągająca. Dla mnie świetna sprawa. Dawno nie spotkałem się z sytuacją, w której po tylu odsłuchach nadal jestem zaskakiwany.

Ta płyta na pewno nie zostanie zapomniana i będę do niej wracał regularnie z nadzieją, że odsłoni przede mną jakieś kolejne tajemnice. Polecam Wam ten krążek. Nawet gdy myśleliście, że wszytko już w metalu słyszeliście… Są jeszcze dźwięki, które mimo tego, że znane na pamięć, to użyte w ciekawy sposób potrafią zaskoczyć na nowo.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Entrance  
2. Merging Nebular Drapes  
3. The Nature of the Ground  
4. Cold Threat  
5. Trance of Death Part I – Reflections  
6. Trance of Death Part II – Metanola Journey  
7. Trance of Death Part III – There Are Other Worlds…