Vehemenz „Vehemenz”

Vehemenz VehemenzWydawca: MDD Records

Vehemenz to kapela z Niemiec, która ponoć ustala nowe standardy na scenie – tak przynajmniej twierdzi ich wydawca. Kurwa, zawsze gdy czytam coś takiego zastanawiam się, czy wydawcy mają aż tak nie po kolei w głowie (no chyba, że to Arachnophobia – oni nie kłamio).

A ostatecznie prawda jest taka, że na „Vehemenz” ciężko znaleźć coś po pierwsze nowatorskiego, a po drugie – ciekawego. Zwykły black metal, grany w mało porywający sposób, a ściślej – w sposób, za którym nie przepadam. Melodyjnie, czysto, przewidywalnie… Nie chcę wyjść na mizogina czy coś, ale za takimi zespołami w większości latają gupie baby na koncertach, bo chłopaki mają ładne ciuchy i włosy równo przystrzyżone i ciacha z nich w ogóle, a ta muzyka to tak po prawdzie jedynie dodatek. No i kuce – kuce też latają za takimi zespołami, no bo to w końcu black metal więc mrok większy niż u Megadeth. A jak obracam w odtwarzaczu „Vehemenz” i ziewam jak cholera – no ale utwory po osiem minut to trzeba umieć komponować, hellou!? Nawet Wam nie za bardzo wytłumaczyć mogę, do czego to jest podobne – dużo tu smutnych melodii, dużo jałowych blastów, zwolnień też jest sporo… Wydawca chciałby nazwać to post black metalem, ale to raczej na fali popularności tego gatunku. Umówmy się, że Vehemenz gra melodyjną odmianę depresyjnego black metalu, choć tak po prawdzie nie do końca skonkretyzowaną. I byłby to pewnie plus, gdyby nie fakt, że ten minialbum jest po prostu nudny. No to zostaliście ostrzeżeni, hehe…

A tak serio, to szkoda czasu na zespoły w stylu Vehemenz. Nudzić można się na wiele innych sposobów.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Bote des Nichts  
2. Leben gleich Nebel  
3. Fragment I  
4. Stille um mich  
5. Der Traum … Im Chaos vereint

 

 

Autor

11171 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *