Vastum  Hole BelowWydawca: 20 Buck Spin Records

Wedle legendy to trzeci pełnowymiarowy krążek potwierdza klasę zespołu – i jak w każdej legendzie, tak i w tej jest ziarno prawdy. Przynajmniej jeśli pod lupę, niczym gąsienicę na słońcu, weźmiemy najnowsze wydawnictwo Vastum.

Amerykanie bowiem niedawno wydali właśnie swój krążek numer trzy – i po poprzednich dwóch bardzo dobrych materiałach dostaliśmy kolejny bardzo dobry. Albo nawet zajebisty. Osobiście przychylam się ku tej drugiej opcji, a wiem, że nie jestem odosobniony w tym poglądzie. Bo na pewno jest więcej maniaków, chwalących sobie ten death metal – ponury, zbasowany, gdzie bezlitosne riffy wyciskają z Was ostatnie życiodajne soki, a głęboki growl zasysa słuchacza w lepką pustkę (tak, pustka jest lepka, na pewno). W pewnym sensie Vastum można postawić obok kapel a’la Grave Miasma, Ectovoid, Sonne Adam czy im podobnych – wszystkie one tworzą podobnie mroczny death metal, gdzie brutalność przeplata się z atmosferą. Ostatecznie – brzmi to wybornie, słuchacz nie ma wyjście, musi stawić czoła ścianie śmiertelnego death metalu i albo da się mu pochłonąć albo… albo po prostu jest przygłuchy lub nie potrafi docenić kunsztu, z jakim Vastum wyrzeźbiło „Hole Below”. A to błąd, bo jest to niemal namacalne – golem ulepiony z tej muzyki żyje własnym życiem, nie zna litości i tylko czeka, ażeby zrobić wam olbrzymią krzywdę.

Oj, mocna ta trójeczka. Trudno mi określić, czy lepsza czy gorsza niż poprzednia – na pewno warta wielu godzin przeznaczonych na obcowanie z twórczością Vastum. Ale nie widzę (ani nie słyszę) przeszkód, więc odpalam „Hole Below” raz jeszcze.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Sodomistic Malevolence
2. Amniosis
3. In Sickness and in Death
4. Intrusions
5. Hole Below (A Dream of Ritual Abuse)
6. Empty Breast