Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

P-W

Various Artists „Gods Of Goats – Tribute To Venom”

Wydawca: Metalrulez Productions

Sam właściwie nie wiem, czy lubię tribute albumy. Oczywiście jeśli są dobre, to jak najbardziej, a jeśli złe – to nie. Proste? Niekoniecznie, bo mam w swojej kolekcji kilka dobrych tributów, dla Kata czy Mercyful Fate. I co z tego, jak nich nie słucham, a przynajmniej robię to bardzo bardzo rzadko. Wolę oryginały. Ale z drugiej strony fajnie mieć coś takiego w kolekcji, zwłaszcza, jeśli są tam zespoły dobre. Przyjrzyjmy się więc płytce „Gods Of Goats – A Tribute To Venom”, czy zasługuje na miano dobrego tributu.

Za bary z przeróbkami powszechnie znanego i lubianego Venom brali się już najwięksi sceny metalowej. Na recenzowanym trybucie nie ma wielkich nazw, aczkolwiek te, które się pojawiły znane są w undergroundzie raczej dobrze. Nie są to jedynie polskie kapele, te są jednak w przeważającej większości. A więc zaczynamy, ladies and gentlemen, from the very deepths of hell…

Moim prywatnym numer jeden na płycie jest nie znany mi dotąd Hekseri – amerykański band, w którym na wokalu mamy dwie piekielne dziwy, że się tak wyrażę. Wyskoczyły one z przeróbką „Don’t Burn The Witch” w tak zajebisty sposób, że gratulacje należeć się im powinny od samego Cronosa. Bezapelacyjnie najlepszy utwór na płycie. Innym dobrym coverem jest na pewno „Leave Me In Hell” w wykonaniu polskiego Chaosphere, ale ja wiedziałem, że tak będzie, w końcu pokazali oni już klasę swoim debiutem w barwach Death Solution Records. Żeby nie było, że tylko klasyczne albumy Venom cieszą się powodzeniem maniaków, to powiem, iż taki Mord’A’Stigmata i ich wykonanie „Ressurection” jest równie miażdżące. Sam numer, który jest bardzo rytmiczny, wiele zyskał odegraniu go w stylu jakim reprezentują kolesie z Bochni. Okraszono go bowiem postblackowo-industrialnym brzmieniem, co nieźle brzmi. Następni w kolejce z kraju kaczorów i pisuarów – szydercy z Cremaster przerobili „Acid Queen” i oczywiście musieli zrobić to na swój wariacki sposób. Ale dzięki temu mamy przyjemność posłuchać fragmentu utworów Acid Drinkers i Queen, tak mniej więcej w połowie kawałka. Logiczne, nie? Jednak trzeba mieć nie przecięne (hehe) umysły, by na to wpaść. Interesującą przeróbką zaszczycił nas również nieznany mi wcześniej, zaraz niech no spojrzę, w rozpiskę, bo dziwnie się jakoś nazywają – mam, Turin Turambar, psze państwa. Właściwie to jest medley, a dokładnie „Black Fuckin Medley”, gdzie poza Venomem usłyszymy i inną kapelę. Jaką? Kupcie płytę, to się przekonacie, hehe.

Wymienione powyżej zespoły po przesłuchaniu „Gods Of Goats” zapadły mi w pamięć, z różnych powodów. Reszta również nie jest zła, jednak jakoś na dłużej mojej uwagi nie przykuła. Nagrali oni dobre covery, no ale z drugiej strony są utwory, których spierdolić się po prostu nie da. Można je natomiast odegrać w sposób świetny (jak Hekseri – rządzą!!!), można je odegrać też w sposób po prostu solidny, ale nic więcej. Osobiście żałuję, że żadna kapela nie pokusiła się o przerobienie „Heaven’s On Fire”, no ale Venom ma na swoim koncie tyle genialnych songów, że na pewno każdy fan coś by jeszcze dołożył do tej listy.

Okładkę na potrzeby trybutu wykonał Ataman Tolovy, za co również należą mu się brawa. A na marginesie, szkoda, że jego zespół nie partycypował w tej składance, bo Stillborn pasowałby jak ulał do tego przedsięwzięcia.

Ogólnie „Gods Of Goats – A Tribute To Venom” jest dobrą płytą, z dobrymi podziemnymi kapelami, którą polecam, bo warto, wszak Venom potegą jest i basta, więc covery również cherlawe nie mogą być. Z czystym sumieniem możecie się za nią rozglądnąć. A, jeszcze jedno… LAY DOWN YOUR SOUL TO THE GODS ROCK’N’ROLL!!!

Ocena: 8/10

Tracklist:

661. Machetazo – „Black Metal”
662. Sturmgewehr666 – „In League with Satan”
663. Hangman – „Raise the Dead”
664. Empheris – „Lady Lust”
665. Cremaster – „Acid Queen”
666. Aquer – „Countess Bathory”
667. Bastard – „Mystique”
668. Hekseri – „Don’t Burn The Witch”
669. Chaosphere – „Leave Me In Hell”
670. Frostmoon Eclipse – „1000 Days In Sodom”
671. Arminius – „The Evil One”
672. Mord’A’Stigmata – „Resurrection”
673. Turin Turambar – „Black Fucking Medley”
674. Spinal Cord – „Live Like A Angel (Die Like A Devil)”
675. Cerembrum – „Countess Bathory”
676. Lux Ferre – „Black Metal”

Oracle
Autor

13103 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

1 Comment

  1. Avatar

    SF

    1 grudnia 2015 at 16:14

    Jakie właściwie utwory składają się na medley Turina?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

F-J

Wydawca: Agonia Records Nazwa Inquisition w pewnym momencie budziła sporo kontrowersji… Sprawa jakby przycichła… Nie wiem, na czym stoi, więc się nie będę tym...

P-W

Wydawca: Inferna Profundus Records Czy mi się wydaje, czy obrodziło ostatnio wydawnictwami z gatunku lo-fi black metal? A może to tylko ja częściej je...

P-W

Wydawca: Selfmadegod Records Nawet nie wiem, kiedy minęło te sześć lat od premiery ostatniego pełnowymiarowego materiału krakowskiego Terrordome. A minęły wręcz kurwa jak jeden...

Wywiady

O Szarym Wilku zrobiło się swego czasu dość głośno. Nie dziwota to kawał porządnej muzy. Reaper zgodził się na ten króciutki wywiad i opowiedział,...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault