Underdark “In the name of Chaos”
Kontakt z zespołem: Underdark
Przesłuchałem debiutancki album Underdark w ciągu dwóch dni, około 20 razy. Zasadniczo nie robię nic innego, tylko mielę ten krążek na różne strony. I efekt jest taki, że jak na początku nie wiedziałem co o nim napisać, tak dalej nie wiem. Bo płyta jest świetna, ale.
Chłopaki postanowili stworzyć death metalowy ładunek wybuchowy. Napchali do niego wszystko co jest możliwe. Pokręcone riffy, połamane rytmy, szybkość i agresję. Dopchali jeszcze zwolnieniami i dodatkami, które akurat były pod ręką, czy żeby być dokładniejszym pod smyczkiem. I wyszła z tego bomba domowej roboty, która może opakowania ładnego nie ma, ale pierdolnięcie to i owszem. I tu właśnie pojawia się moje „ale”. Zdaję sobie sprawę, że panowie nie posiadają kont z sześciocyfrowymi kwotami i zrobione to zostało zapewne najlepiej jak się dało, proporcjonalnie do poniesionych kosztów. Ale jak będziecie już bogaci i sławni (a rzecz to dla mnie oczywista) wydajcie ten krążek jako dodatek do DVD z poprawionym brzmieniem. Bo wtedy ta płyta będzie zabijać. Teraz niestety, przy takim skomplikowaniu Waszej muzyki zdarzają się momenty, że traci ona na sile. Nie zmienia to jednak faktu, że niczym u kultowych „Sąsiadów” pojawił się pomysł, Underdark wziął co miał pod ręką i wysmażył krążek nad którym warto się pochylić i nieco dłużej zastanowić. Nie będę wymieniał co mi to przypomina z dwóch powodów. Już kiedyś powiedziałem, że nie ma co debiutantów wkładać do szufladki „brzmią jak….”. Po drugie nie widzę w tym sensu. Istotne jest to, że muzyka którą proponują trafia do mojego starego i zgryźliwego serca. A bo bym zapomniał. Jakoś nie podchodzi mi zwolnienie z drugiego utworu. Brzmi to tak jakby perkusja sobie, a gitary sobie. Ale to tak naprawdę jeden minus od strony muzycznej, jaki mi się rzucił w słuch. Za to „Monument of Hypocrisy”, to dla mnie koncertowy zamiatacz.Cieszy mnie to, że zespół ma wydawcę. Bo zapamiętajcie moje słowa. Ten zespół będzie gwiazdą. A jeśli będzie inaczej to zjem swoją nogę. A przydałaby mi się jeszcze. Wiec niech Underdark ma to na względzie i się postara spełnić moje proroctwo.
Ktoś może mi zarzucić, że nie napisałem zbyt dużo o muzyce zespołu.. To zróbmy taki eksperyment. Posłuchajcie „In the name of Chaos”, a doskonale zrozumiecie, dlaczego tego nie zrobiłem. Tu nie ma co pisać, tego trzeba po prostu posłuchać.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 01. | Preludium Proelium | ||
| 02. | Gospel of Netherworld | ||
| 03. | World Reframed | ||
| 04. | The Path | ||
| 05. | Monument of Hypocrisy | ||
| 06. | In the Name of Chaos | ||
| 07. | Manifestation of Denial | ||
| 08. | Black Accomplishment | ||
| 09. | Rebirth | ||
| 10. | God Killing Coup De Grace |





