Ulverheim „När Dimman Lättar”

Wydawca: Soulseller Records

Na okładce goła skała otulona zwiewnym płaszczem z chmur… Ładnie zacząłem? To fajno, ale zamiast gołej skały wolałbym gołą babę…

Niestety, może przy dwójce Ulverheim się to spełni, jednakże debiutancki krążek szwedzkiego duetu ma taką okładkę, jak widać. „När Dimman Lättar”, bo to ten album właśnie przyozdobiony jest rzeczonym obrazkiem składa się z dziewięciu numerów, te zaś składają się na pięćdziesiąt jeden minut muzyki, którą bez kozery nazwać możemy black metalem. Ulverheim to nie tylko nazwa kapeli, ale również przydomek osobnika, który odpierdala tutaj większość obowiązków – zajmuje się gitarami, wokalami, komponuje. Podejrzewam, że sporo słuchał krążków Satyricon, bo na „När Dimman Lättar” spokojnie można znaleźć inspiracje pochodzące z „Vulcano” czy „Now, Diabolical”. Wystarczy posłuchać sobie „Terror” lub „Levande begravd”, które można by pomylić z dokonaniami Satyra przy sprzyjających okolicznościach. Akurat ja wysoko cenię sobie  te dwie pozycje Norwegów, więc wzorowanie się na nich przez Ulverheim przełknąłem. I tak sobie myślę, że „När Dimman Lättar” również źle się nie słucha. Na pewno jest to zasługa niezłej produkcji. Na plus zasługują też solówki, dość wirtuozerskie jak na black metal, a mimo wszystko dobre. Jednak z drugiej strony, gdy już ta płyta przeleci, to nie za bardzo pamiętam, co w tym albumie było takiego fajnego, pozostaje jedynie myśl, że wzorowali się przecież na Satyricon. Ale konkrety…? Jakie konkrety…? Właśnie, to jest chyba główna bolączka tej płyty – odtwórczość postawiono nad umiejętność przykucia uwagi słuchacza. Na krótką metę to dobre posunięcie – pierwsze czy drugie przesłuchanie są naprawdę przyjemne, potem zapał do tego krążka już opada. Leci sobie? Niech leci. Po odsłuchaniu „Now, Diabolical” czy „K.I.N.G.” moc tych numerów pierdolnęła mnie na długi, długi czasu. Ulverheim nic takiego niestety nie uczynił.

Jak na debiut jest solidnie, ale raczej przeciętnie. Kilka niezłych momentów, ale niestety wracać nie ma zbyt do czego. Może coś z tego Ulverheim coś będzie, może nie. Pożyjemy, zobaczymy.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Allting är dött
2. Rop från de döda
3. Terror
4. När dimman lättar
5. Levande begravd
6. Arkebusering
7. Dödens väg
8. Bomberna faller
9. Pest
Autor

10982 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *