Uada “Devoid of Light”

Uada - Devoid of LighWydawca: Eisenwald Tonschmiede

Powiem wprost: nie ufam zespołom, które nie istnieją w szerszej świadomości fana gatunku i nagle wypływają z papiurem i pełnym albumem. Raz, że może to być produkt marnej jakości, dwa stoją za nim ludzie którym wydaje się, że są the best (bo rodzice mogą…) i w końcu trzy: są to black metalowcy z US i A.

Przyznam jednak, że “Deoivd of Light” słucha mi się w pytkę. Nie tylko dlatego, że jest to całkiem fajnie skomponowany i zagrany black metal. Ale dlatego, że nie wieje on zbytnią kiczowatością i nie pachnie gwiazdorstwem rodem z Hollywood. Szczerze odegrane kawałki, niezłe wokalne popisy i całkiem spoko partie gitarowo-perkusyjne stanowią o mocy tego krążka (świetne zwieńczenie albumu pod postacią “Black Autumn, White Spring”). Miejscami nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że panowie z Portland mocno inspirowali się naszą rodzimą Mgłą (zwłaszcza, z ostatnich 2 albumów) czy też w śmielszym porównaniu Plagą (w tych wolniejszych partiach). Co przejawia się chociażby w charakterystycznej prostocie, brzmieniu gitar i ogólnym feelingu (“Our Pale Departure”). Wiadomo, że jak się uczyć to od najlepszych. Tyle plusów, a minusy? Nie stwierdzam, choć może nieco mierzić ogólna produkcja krążka, nazbyt sterylna, a za mało siarczysta. Co jest nieco dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że za heblami siedział i masterował krążek Joel Grind (z Toxic Holocaust). Mimo wszystko “Deoivd of Light” ma sporo niepozerskiej melodyjności, heavy metalowego kopa i black metalowego zła, zaś atmosfera zagęszcza się niczym gorąca smoła w odpowiednim tempie, co w tym gatunku jest chyba najważniejsze.

W ogólnej ocenie, moje początkowe gdybania okazały się błędne. Uada wydała całkiem ciekawy krążek, choć do wielkości i panteonu sław sporo jej jeszcze brakuje.

Ocena: 7,5/10

Tracklista:
01. Natus Eclipsim
02. Devoid of Light
03. S.N.M.
04. Our Pale Departure
05. Black Autumn, White Spring

Autor

467 tekstów dla Chaos Vault

Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *