Turbocharged „Area 666”

Turbocharged Area 666Wydawca: Chaos Records

Kurwa, problem mam z Turbocharged. Debiutancki krążek był naprawdę świetny. Potem przyszła EPka, którą recenzował Pathologist i nie pochwalił bardzo. Teraz ja skupiam się nad ich drugim krążkiem i zadaje sobie pytanie…

Mianowicie – co się stało z tym zespołem? Kurde, to nie jest zła muzyka, ale w odniesieniu do debiutu straciła ducha i moc. Niby ciekawy thrashująco – punkowy wygar, a jednak po odsłuchaniu pierwszych kilku numerów dopada nuda, co było nie do pomyślenia podczas odsłuchu „AntiXitian”. Muzyka na „Area 666” wciąż jest utrzymana w konwencji wcześniejszych nagrań Turbocharged, jednak brzmi trochę jak nagrana na siłę. Albo będąca odrzutem z tamtych sesji. Przykładowo piszę teraz recenzję, wyświetlacz wskazuje na siódmy numer (czyli jestem w połowie płyty), a ja już myślę, kiedy to się skończy i co ja odsłucham sobie potem – naprawdę dziwne uczucie. Jak dla mnie debiut ustawił poprzeczkę wysoko, widocznie nawet dla Turbocharged nie do przeskoczenia. „Area 666” ma momenty, ale dla mnie momenty to za mało – ja chcę, by skopali mi dupę od początku do końca, a nie wybiórczo, pojedynczym kopniakiem raz na jakiś czas. Bo on tylko lekko pobudzi, narobi smaka na więcej i tyle. Z tym, że to „więcej” nadchodzi w niewielkim stopniu jedynie…

Cholera, straszna szkoda – myślałem, że „Christ Zero” było jednorazową wpadką, a tu się okazuje, że bessa trwa nadal. Mam nadzieję, że Turbocharged zaciśnie pośladki i wypuści wreszcie coś na miarę pierwszego albumu.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Area 666  
2. Swarm  
3. Christian Corpses  
4. Worshipper  
5. Divine Bacteria  
6. Masses, Mortals and Maggots  
7. Blood in, God out  
8. Godfearing Cunts  
9. Scavengers of the Light  
10. Churchfire Commando  
11. The Slut and the God  
12. Rouge Evangelist  
13. Vandalize the Vatican  
14. Christcrawler
Autor

11074 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *