Torture of Hypocrisy „RBMK-1000”

Powróciło z nowym albumem rodzime Torture of Hypocrisy. Nie wiem ilu z Was ich kojarzy, ja pamiętam z poprzedniej płyty, że było to całkiem przyzwoite granie, sprawdźmy więc czy trzymają się tej drogi…?

Wydaje mi się osobiście, że na „RBMK – 1000” kwartet z Mikołajków (Mikołajek?) zbrutalizował swoją muzykę nieznacznie. O ile wcześniej był to techniczny thrash metal, tak teraz podpada mi to bardziej pod death/thrash o industrialnym posmaku. Pod względem liryków krążek dotyczy katastrofy w Czarnobylu, stąd też sporo tutaj industrialnych przeszkadzajek, sampli z rozmowami prowadzonymi po rosyjsku (czy tam ukraińsku). No i muzyka też ma taki właśnie posmak – czuć tutaj precyzję, grube brzmienie, wyprodukowane bardzo sterylnie i czysto. Numery są raz szybsze, raz wolniejsze, ale wszystkie mają charakterystyczny groove. Może niekoniecznie jest to moja bajka, ale doceniam kunszt wykonania. Niemniej jednak jakoś mi ten krążek przelatuje przez odtwarzacz i przez głowę, ale żeby w pamięci miało coś zostać – no niestety. Nie jest to złe, jest po prostu nie do końca moje, heh…

Sprawiedliwość trzeba Torture of Hypocrisy oddać – to porządny materiał i może już najwyższy czas, żeby ktoś ich dostrzegł – jak długo chłopaki jeszcze sami sobie będą wydawać płyty?

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Night Shift Begins
2. Man vs. Technology
3. AZ-5
4. Unexpected Power Surge
5. Blowout
6. Stench of Death
7. Dispatch Call
8. Fire Containment
9. Evacuation of Pripyat
10. Acute Radiation Syndrome
11. Inside the Reactor
12. Chernobylit
Autor

9896 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *