Tøronto „Demo”

 

Wydawca: Fukk Productions

Ja głupi myślałem, że jak kapela się nazywa Tøronto to pochodzi z Kanady, albo przynajmniej z USA. A tu typu ze Szwecji. To ja teraz czekam na grupę z Kanady co się zowie na przykład Malmø.

Jeśli chodzi o skład to jedyną znaną mi personą jest koleś o ksywie Eddie, bo nakurwiał w Morbus Chron, a prywatnie brat Nicke Andersona (wiadomo skąd). Jednak Tøronto poruszają się w cąłkiem innych klimatach muzycznych – na „Demo” znajdziecie pięć wulgarnych speed metalowych kawałków. Brzydkie, chamskie brzmienie, numery odegrane na totalnym luzie i z wszechobecnym „fukk off attitude”. Oczyma wyobraźni widzę lecące zewsząd iskry, wraz z każdym uderzeniem w struny. Łeb sam banginguje w rytm tej muzyki. A dodatkowym plusem jest to, że większość speed metalowych kapel ze Szwecji jakie dane mi było słyszeć to miało dość sterylny sound. Chwalić Belzebuba – u Tøronto jest brud i niechlujstwo. Pięć kawałków przelatuje Wam niczym butelka po piwie przed nosem – nawet nie wiecie kiedy leżycie na ziemi, krwawiąc.

Krótka recenzja, bo i materiał krótki. Ale jeśli i to dla Was zbyt długie i czytacie tylko zakończenia, to proszę: fajny, brudny speed metal, absolutnie nieoryginalny, ale chuj mnie to obchodzi. Bawię się dobrze.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Trouble Tonight    
2. Self-Constructed Mess    
3. Who Put You in Charge    
4. Across the Wall    
5. Two More Bottles of Wine (Emmylou Harris cover)
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *