Tomorrowillbeworse „Down the Road of Nothing”

Tomorrowillbeworse Down the Road of NothingWydawca: Avantgarde Records

Młodzi może nie pamiętają, ale na samych początkach telefonii komórkowej w Polsce jeden sms potrafił kosztować 50 gr. Żeby więc w jednej wiadomości przekazać jak najwięcej treści tekstwyglądałowłaśnietakjakwidzicie,czylibezpauz. Tosięnazywaoszczędnośćipomysłowość.

Widocznie w Zjednoczonym Królestwie od długości nazwy zespołu płaci się podatek albo co, w związku z czym dwóch muzyków z tego kraju postanowiło nazwać kapelę Tomorrowillbeworse. Takie rozwiązanie sprawy wskazywałoby, iż kapela pochodzi ze Szkocji. Choć wtedy nie wiem, czy dostałbym to promo za darmo, hehe. Tak czy siak, Tomorrowillbeworse zadebiutowało jakiś czas temu płytą „Down the Road of Nothing”, na której znajduje się dziewięć kompozycji, które spokojnie można określić mianem depresive black metal. Mamy tu w zasadzie kanon gatunku, może jedynie brakuje rozwrzeszczanego kruka na wokalach, choć Kenosis odpowiadający za stronę muzyczno – wokalną źle nie wypada to i tak chwalić też nie za bardzo jest za co. Ot, monotonny zachrypiony ni to growl, ni to skrzek. Pasuje to w sumie do zapiaszczonego brzmienia, typowego dla zespołów z tego nurtu, gdzie pod jednostajnymi gitarami dostajemy płaski automat perkusyjny. Średnie tempa od czasu do czasu wychylają się raz w jedną, raz w drugą stronę. Całość brzmi raczej bezbarwnie (to jeszcze można zrozumieć w przypadku takiego zespołu), ale co gorsza – raczej nudno. To znaczy – cholernie jednostajnie, byłoby moim zdaniem lepiej, jakby trochę bardziej wyeksponować bas, który czasem nadaje dobrego, transowego sznytu, jednak przez większość krążka trzeba się jedynie domyślać jego istnienia. Efekt jest taki, że Tomorrowillbeworse sprokurowało płytę mało ciekawą, jak dla mnie, a przecież przykład Niemców z Faulnis pokazuje, że w depresyjnym black metalu wiele rzeczy można zrobić bardzo ciekawie.

Liczę jednakże na to, iż dwójka z Wielkiej Brytanii kolejnym razem wyda płytę lepszą. Z drugiej jednak strony, skoro jutro będzie już tylko gorzej…

Ocena: 5/10

Autor

11618 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *