Throaat „Black Speed”

throaatWydawca: Invictus Productions

Lubię, gdy zespół przychodzi mi w sukurs i sam określa, do tego trafnie, rodzaj muzyki jakim się para. Z drugiej strony w przypadku takiego Throaat zaklasyfikowanie nie nastręcza szczególnie wielkich trudności.

A poza tym, może ktoś pamięta, że na łamach Chaos Vault już raz była recenzja materiału Amerykanów? I pamięta, że panowie szczególnie upatrzyli sobie black/speed metalowe dźwięki? Ano własnie, na „Black Speed”, najnowszej pięcioutworowej EPce zespołu znajdziemy muzykę, którą zwykło się nazywać black/speed metalem. Proste? Pewnie. Tak więc dźwięki o prowieniencji, której korzenie tkwią głęboko w latach osiemdziesiątych, obleczono w black metalowe brzmienie i wyszło to co Oracle bardzo lubi. Throaat jest wypadkową inspiracji Venom i Mercyful Fate z wczesnym wizerunkiem Bathory, pierwszymi materiałami Tormentor lub nawet bardzo wczesnym Mayhem. Sami przyznacie, że woda z tych zatrutych źródeł smakuje najlepiej? Oczywiście ja na przykład lubię przepić ją piwem, ale to już nie jest żaden wymóg. A wracając do tematu, w przeciwieństwie do tego, czego wielu oczekuje, Throaat na „Black Speed” wcale nie gra zatrważająco szybko – na przykład taki „Her Altar Needs More Blood” jest dość powolnym, posępnym numerem, w którym inspiracje zespołem duetu Schermann/Petersen są tak wyraźne, że tylko osoba z dysfunkcją słuchu (poważną) ich nie usłyszy. Nie, termin „speed” jest tu drogowskazem dla słuchacza, w którym kierunku podąża duch tej muzyki, nie zaś wyznacznikiem utrzymanych na niniejszej EPce prędkości. Jestem też pewien, że obrany przez Amerykanów kierunek przypadnie do gustu osobom, dla których metal równie dobrze mógłby się skończyć w 1989 roku.

Zasadniczo, ja bardzo lubię takie zespoły, które powstały żeby oddać hołd starym kapelom, ale czuję też, że twórcy „Black Speed” w to co grają wkładają serce. Dzięki temu te dźwięki brzmią autentycznie.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. The Tortures
2. Her Altar Needs More Blood (Sign of the Coven)
3. Explode From Living Flame
4. Rampage
5. In League With Satan
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *