Thraw „Encephalic Oppressions”

Kontakt z zespołem: Thraw My Space

Że skąd? Ze Słowenii? Nieee… Taaak? No to ma się czym Słowenia pochwalić.

Mowa o Thraw – thrash metalowej bandzie, która brzmi jakby nie wyściubiała nosa poza Zatoki San Fransisco. Wypuścili nie dawno własnym sumptem trzecią już demówkę z pięcioma numerami. Mamy więc pięć razy sto procnt thrash metalu, co równa się pięciuset procentom czystego chemicznie thrash metalu. Zaczyna się spokojnym gitarowym wstępem, który przechodzi gładziutko w gitarową feerię dźwięków, ciętych i melodyjnych riffów zarazem. Thraw brzmi jak młodszy, ale zaiste genialny braciszek takich tuzów jak Exodus, Testament, Nuclear Assault czy nawet Metallica. Widzicie więc, że rodzina z tradycjami, spadek ogromny, ale latorośl pomimo że zapewne hulaszcza, to wstydu nie przyniesie. Wokalista w spadku dostał nawet barwę głosu po wujku Zetro. „Encephalic Oppressions” brzmi w ogole jak wyciągnięta za kudły z lat osiemdziesiątych, by pokazać jak się gra old school. No nie będą się rozwodził, bo niedziela dziś i na rosołek trzeba gnać. Thraw miażdży!

Po odsłuchaniu „Encephalic Oppressions” tylko jedno pytanie kołacze mi się po głowie – gdzie do cholery są te wszystkie majorsy, czemu jeszcze nie wyłowiły Thraw?!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Pandemic Reflection
2. Condemnation
3. Mage’s Rage
4. Obscene Anatomist
5. A Piece Of Madness
Autor

10998 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *