Wydawca: Ván Records

Ostatnia EP-ka The Ruins of Beverast zatytułowana „Takitum Tootem!” narobiła mi smaku na nowe „długie” wydawnictwo tego jednoosobowego projektu. Bardzo chciałem, żeby muzyka poszła właśnie w takim kierunku: rytualnego hipnotycznego grania. I tak też się stało!

Jestem zachwycony najnowszym wydawnictwem zatytułowanym „Exuvia”. A dlaczego? A bo jest tam fura zajebistego grania. Po pierwsze to uważam, że jest to najlepsza płyta The Ruins of Beverast. Pierwsze trzy jakoś nigdy mnie nie ruszały. Fajne, ale bez szału. To za sprawą „Blood Vaults…” zainteresowałem się muzyką tej kapeli. Dalej lubię tę płytę, ale to, co Pan Alexander von Meilenwald wykoncypował na nowym wydawnictwie to ja nawet nie… Po kolejne: płyta jest zajebiście zróżnicowana. Oscyluje pomiędzy black metalem a muzyką etniczną. Te dźwięki są przesiąknięte jakimś mistycznym charakterem. Zastosowano tu mnóstwo „zabiegów wzbogacających”. Począwszy od chórów, po najróżniejsze instrumenty, które nawet ciężko wyłapać i zidentyfikować. Szczególnie podobają mi się te transowe bębny zastosowane w takim „Surtur Barbaar Maritime” – po co narkotyki jak mamy muzykę. Choć wydaje mi się, że to nie koniecznie prawda. Koncept płyty oscyluje w okolicach północno amerykańskiej kultury przedkolumbijskiej, a tam wiadomo: było coś takiego jak pejotl i chętnie z niego korzystano. Numer kompletnie z innego wymiaru. Przy jego okazji warto też wspomnieć o wokalach samego maestro kapeli, bo są one na „Exuvia” naprawdę znakomite. Kolejny numer na płycie: „Maere (On A Stillbirth’s Tomb)”. Kurwa mogę go słuchać w kółko. Absolutnie miażdżący riff przewodni połączony z jakimiś niepokojącymi dźwiękami i zmodyfikowanym elektronicznie wokalem – totalna psychodela. Zresztą o każdym z tych kawałków mógłbym napisać coś pochlebnego. Dam sobie, więc spokój.

Jeśli podobała Wam się EP-ka i macie ochotę na więcej takich dźwięków, to „Exuvia” jest właśnie dla Was. Mnie ta płyta zauroczyła, pochłonęła, wessała i powykręcała. Nadal mam ważnie, że zarysowałem jedynie powierzchnię tych dźwięków. Jedna z lepszych pozycji z tego roku. Mocny kandydat na top 3 całego 2017…

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Exuvia  
2. Surtur Barbaar Maritime
3. Maere (On a Stillbirth’s Tomb)
4. The Pythia’s Pale Wolves
5. Towards Malakia
6. Takitum Tootem! (Trance)