The Ordher „Weaponize”

Wydawca: Empire Records

O rany, znowu death metal z Brazylii… Znów pogruchoczą mi kości… Znów będę musiał wymyślać wyszukane przymiotniki oddające treść tej sonicznej rzezi… Znów… Ale czy mi to przeszkadza? Absolutnie nie!

Za The Ordher stoją panowie, którzy na co dzień udzielają się/udzielali się w takich aktach jak Rebealliun, Nephasth czy Horned God. Z powyższego zdania wynika jasno, że po „Weaponize” nie należy oczekiwać żadnego emo – core’a, czy innego gothic/power metalu. Ponadto na 99% możemy być pewni, iż krążek, który mamy w łapach będzie wysokiej klasy kwintesencją śmiercionośnego metalu. Made in Brazil, czyli charakterystycznego stylu w obrębie tegoż gatunku. Oczywiście, są i wyjątki, bo „Won’t Stand Behind the Line” to czystej wody Morbid Angel z pułapu płyt na „f” i „g”. A taki instrumentalny „These Hatred Deeds…” i połączony z nim „Father” cechuje się natomiast podniosłym klimatem, przypominającym Nile. Resztę utworów spokojnie wrzucić można do zielono – żółtego wora. Miażdżący sound, do jakiego przyzwyczaiły nas takie kapele jak flagowy Krisiun czy wspomniany Rebealliun, mimo wszystko jest bardzo selektywny. Nieźle brzmią też solówki, ciekawie skomponowane (posłuchajcie popisów Fabiano w zamykającym całość „Blessed Be All Wars”) i ogólnie wpadające w ucho riffy. Jednak w przeciwieństwie do wspomnianych ziomków The Ordher,The Ordher trio Fabio – Fabiano – Mauricio nie pędzi non stop przed siebie na złamanie karku. Możemy tu znaleźć również trochę (podkreślam: trochę!) wolniejsze fragmenty. Bez przesady jednak, nie liczcie na jakieś flaki z olejem. To znaczy flaki jak najbardziej, wypruwa nam je, ale wyciąga je z korpusu przez uszy. Lecz jakoś dziwnie sprawia mi to przyjemność. I im chyba też.

Takich płyt jak The Ordher to ja mogę słuchać kilogramami. Konkretnie, do bólu mocno, może bez jakichś odkrywczych elementów, ale jak chcę posłuchać czegoś bardziej złożonego, nacechowanego artyzmem, to włączam sobie Pink Floyd albo Bjork. Teraz chciałem dźwiękowego mordobicia i „Weaponize” mi je sprawiło.

Ocena:4,5/6

Tracklist:

1. Weaponize
2. You’ve Become My Enemy
3. The Poison
4. Rise
5. Won’t Stand Behind the Line
6. These Hatred Deeds…
7. Father
8. Shot
9. Through the Walls
10. When the Storm Arrives
11. Blessed Be All Wars


Autor

11080 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *