The Deathtrip „Demon Solar Totem”

Wydawca: Profound Lore Records

The Deathtrip każdy powinien kojarzyć ze znakomitego debiutu sprzed niemal sześciu lat zatytułowanego „Deep Drone Master”. Pamiętam, że album ten zrobił na mnie piorunujące wrażenie, dlatego miałem nadzieję, że to nie jest ostatnie słowo tego międzynarodowego kolektywu.

Długo kazali sobie czekać na następcę debiutu, ale na szczęście „Demon Solar Totem” w końcu mógł połechtać moje uszy. Siła poprzedniego albumu były niesamowite wokale. Obawiałem się mocno zmiany na stanowisku głównego gardłowego. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie. Kvohst razi sobie doskonale na tym stanowisku. Na początku trochę mi nie leżała jego maniera w skrzeczących partiach, z czasem się jednak przekonałem i uważam, że wokale na „Demon Solar Totem” są jeszcze ciekawsze niż na debiucie. Nie wiem czy tak jest faktycznie, może to magia świeżości, a może chwilowy nastrój. A co do black metalu. Skupiłem się na wokalach, a zapomniałem o samej muzyce. Tu zmian nie oczekiwałem i ich nie dostałem. Nadal jest to ten sam styl i dalsze podążanie tą samą ścieżką. Rzekłbym jednak, że styl stał się jeszcze bardziej rozpoznawalny, skostniał, zestalił się i myślę, że w tym momencie można już mówić o wizytówce zespołu. O rozpoznawalnym brzmieniu i zdecydowanie wyjątkowym i nietuzinkowym charakterze tych dźwięków. Postanowiłem już więcej nie pisać. Po prostu sami posłuchajcie „Demon Solar Totem”.

Mogę strzępić klawiaturę cały dzień i nie będę Wam w stanie choćby przybliżyć intrygującej i niepokojącej natury tej muzyki. Sprawdźcie najnowsze dzieło The Deathtrip, bo to jedna z lepszych pozycji z 2019 roku.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Demon Solar Totem
2. Angel Fossils
3. Enter Spectral Realms
4. Surrender to a Higher Power
5. Vintage Telepathy
6. Abraxas Mirrors
7. Awaiting a New Maker

Autor

848 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *