Taatsi „Season of Sacrifice”

Taatsi  Season of SacrificeWydawca: Forever Plagued Records

No i wylądowała u mnie debiutancka EPka Finów z black metalowego Taatsi. Akurat o długości, która sprzyja zrecenzowaniu tego przed robotą, przy porannej kawie.

Season of Sacrifice” to tylko dwa utwory, łącznie trwają trochę ponad dziesięć minut. To atut. Dodatkowym atutem jest fakt, że ta muzyka jest całkiem w porządku. Tylko i aż. Black metal preferowany przez ten zespół (lub jednoosobowy hord, nie mam pojęcia, nie podali składu) jest mocno osadzony w latach dziewięćdziesiątych, bardzo kojarzy się z polską sceną tamtego okresu – produkcja dobra, choć nie wymuskana, duży nacisk położony na klawisze, które odpowiadają przede wszystkim za lekko melancholijny nastrój. Do tego wolne tempo – i mamy atmosferyczny black metal jak w mordę strzelił, z lekkim pogańskim zabarwieniem. Fajne to granie, tyle że nie wiem, jakbym się odniósł do konfrontacji z pełnym materiałem (a taki też już mają) bo na dłuższą metę to jest dość monotonne granie, a jak ktoś cierpi na niskie ciśnienie, to może mieć problem z utrzymaniem głowy w pionie – tak podejrzewam. Jednak słuchając tych dwóch numerów nie mam problemu z muzyką Taatsi, więc sobie wracam do niej od czasu do czasu.

Jakby zjawił się jakiś black metalowy purysta tęskniący do czasów sprzed dwóch dekad, kiedy to jeszcze biegał z walkmanem, za ka kasety płacił kilkanaście tysięcy złotych kupą banknotów, to spokojnie mógłbym mu powiedzieć – sprawdź sobie debiut Taatsi

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Season of Sacrifice
2. Cult of the Northstar

 

Autor

11244 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *