Taatsi „Amidst the Trees”

Taatsi Amidst the TreesWydawca: Forever Plagued Records

No i mamy debiutancki krążek Taatsi, fińskich black metalowców. Ich demo zrobiło mi smaka na więcej, a sam zespół nie postawił kontry moim oczekiwaniom, dlatego też słucham sobie z przyjemnością „Amidst the Trees”.

Przyznam, że muzyka Finów nie zmieniła się wiele od ich demówki, a w zasadzie to nie zmieniła się w ogóle. Tak jak na „Season of Sacraficie”, tak i na pełnowymiarowej płycie dostajemy pogański i atmosferyczny black metal, głęboko zakorzeniony we wczesnych latach dziewięćdziesiątych, genialnie oddający atmosferę nagrań z tamtych lat. Mamy więc dużo dobrych klawiszy, niemało melodii, miłe dla ucha (choć cholernie oklepane i sztampowe z drugiej strony) dodatki w stylu wycia wilka czy wiuchania wiatru, hehe. Tempo utrzymywane przez Taatsi cały czas plasuje się raczej w przedziale wolne – średnie, no ale w związku z tym zyskuje tylko atmosfera muzyki na „Amidst the Trees”. Pewnie sporo osób uzna Taatsi za granie cholernie sztampowe, ale ja wolę taką sztampę niż popłuczyny po Dimmu Borgir czy innym badziewiu. Tutaj wiem, czego mogę się spodziewać i jest to dobre. Znane, oklepane, ale dobre. Wielu przypomni stare czasy, wojenki kto jest true a kto nie, listy, flayersy itp. Aż chyba machnę z nimi wywiad. Podoba mi się.

Zachęcam Was do poznania Taatsi, jeśli Wam umknęło. Black metal dla maniaków lubiących starą szkołę gatunku sprzed dwudziestu lat.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Malign Ghost of the Woods  
2. A Moonlight Journey Through the Midwinter Forest  
3. Gateways of the North  
4. Beneath The Hills They Sing  
5. Circle of the Firmament  
6. Funeral March of Hintriikki Peltoniemi  
7. Hunts in the Night’s Mind
Autor

11177 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *