Kontakt: Syntezis

Nazwa bandu ma oddawać to, co tam chłopakom w duszy gra. Biorą z metalu to co najlepszego i mieszają w swoim małym muzycznym kociołku. Czy tak jest w rzeczywistości? Jak to mówią: kwestia gustu. Mnie to przekonuje tak sobie.

 

Gdybym chciał opisać tę płytę w dajmy na to trzech słowach, to były to: pomysł, brzmienie, wokal. Mieszanka stylów muzycznych, która tu jest prezentowana, to całkiem strawna zupa nawet dla niezaprawionego w bojach ucha. Panowie, bez wątpienia, mają pomysł na swoją muzykę i za to plus. Prezentują niestety ten rodzaj nowoczesnego pojmowania metalu, którym nigdy na serio się nie zająłem, co zresztą, jak mnie pamięć nie myli, powtarzam przy każdej możliwej okazji, kiedy dostajemy jakieś mieszanki modern /thrash/groove/chujwieco/core metalu. Sporo tutaj melodii, ale jakby spłaszczonej przez brzmienie. Kto Wam to kurwa zrobił? Perkusja wysunięta za bardzo do przodu, co niezmiernie irytuje (dla jednak sprawiedliwości dodam, że nie w każdym momencie), płaskie to wszystko poza tym. Z tą płytą jest tak – przynajmniej w moim przypadku – że część utworów jestem w stanie słuchać, inne – jak „Revelation” – mnie odrzucają. Odpowiedzialne za tę drugą grupę po równo są: brzmienie i wokal. Zresztą to właśnie do operującego strunami głosowymi mam najwięcej zastrzeżeń, które zamknąć można w jednym słowie: ćwiczyć. Nie będę się silił na wymyślanie, skąd panowie czerpią inspirację, tym bardziej że sami je podają, bez żadnego zresztą skrępowania. Muzyczną perełką – i chyba sobie chłopaki zdajecie z tego sprawę – jest najdłuższy na płycie, utwór tytułowy z minimalną – na szczęście – linią wokalu. Na uwagę zasługuje jeszcze utwór numer trzy. Rasowy, energetyczny kop, którego siłę rażenia zmniejsza niestety, takie sobie brzmienie.

 

Patrząc pod kątem całości (za i przeciw), to myślę że 6.5/10 na dychę jest jak najbardziej na miarę całości tego materiału Muzycznie i mówię to całkiem obiektywnie, jak muzyki takiej nie trawię – 7 się należy. Wokalistę ciągnijcie za jaja, żeby ćwiczył i będzie dobrze.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:
01. The Last Rising
02. Critical
03. Refusing Redemption
04. Embrace the Extinction
05. In this Hour
06. Flames of the Wrath
07. Revelations
08. Liberate Me
09. Facing God
10. The Burial of the Sun