Supreme Pain „Cadaver Pleasures”

Wydawca: Comatose Music

Pytanie retoryczne to takie, które nie wymaga odpowiedzi. Przykład? Proszę bardzo: czy kapela, której członkowie udzielają się między innymi w Sinister czy Infinited Hate może nagrać słabą płytę?

Supreme Pain to kapela, która w swoim szeregach zrzesza Aada, a także dwóch innych muzyków z Holandii. W nagraniach brał też udział Robert ze słoweńskiego Scaffold (który rozstał się z zespołem po nagraniu albumu, obecnie kapela szuka perkusisty). Rzeczona czwórka postanowiła połączyć swe siły i rzucić w słuchacza krwistym death metalowym ścierwem w postaci debiutanckiego krążka „Cadaver Pleasures”. No i jak mam się nie podniecać, skoro na płycie będącej materią niniejszej recenzji słychać echa wielbionego przeze mnie Sinister właśnie (pytanie retoryczne numer dwa)? Wiem, że nie jest to zbyt sprawiedliwe odwoływać się na starcie do tak oczywistych skojarzeń, ale takie są fakty. Bo Supreme Pain porusza się właśnie w takim oldskulowym sposobie grania metalu śmierci, jaki słychac na „Cross The Styx” czy „Hate”. Płyta ma po prostu zajebisty feeling, który stuprocentowo rekompensuje mi brak zbytniej oryginalności. Ale powiedzcie mi, czy dzisiaj można jeszcze wymyślić coś nowego w obrębie death metalu i by nadal nazywało się to death metal (pytanie retoryczne numer trzy). Nie wiem, jak zabrzmi to w odniesieniu do deciora w wykonaniu Supreme Pain, ale ten ich nowy album jest… mroczny. Niski growl Aada, gitara Erwina i Basa, plus świetna brutalna produkcja. Znów skojarzenie z macierzystą kapelą pana Kloosterwaarda. To wszystko, wraz z rytmem wybijanym przez Roberta daje nam pierwszoligowy, acz wciąż głęboko undergroundowy, death metal. Płyta jest raczej szybka, lecz mamy tu i wolne kawałki, jak „Room of Stench”, które ocierają się o klimaty, w jakich lata temu brylowało Asphyx (znów Holandia!). Przy takiej muzie człowiek z niekłamaną przyjemnością rzuciłby się w wir szalonego moshu i nie zważając na ewentualne stałe urazy dorobiłby się kilku siniaków. „Cadaver Pleasures” to taki elementarz europejskiego, brutalnego death metalu, gromiącego siłą i konsekwencją.

Debiut Supreme Pain sprawił mi mnóstwo radochy swą agresją i szczerością. Nie wiem jak jest z dostępnością wydawnictw Comatose Music w naszym kraju, ale nie pożałuje nikt, kto zdobędzie „Cadaver Pleasures”. Kurewsko mocna płyta!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Blood of the Chosen
2. Drowned in Hate
3. Souleater
4. Cadaver Pleasures
5. Room of Stench
6. Flesh Collector
7. Lifeless Skin and Bones
8. Visions of Tyranny
Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *