Summoning „Old Mornings Dawn”

Old

Wydawca: Napalam Records

Człowiek się starzeje. Wódka w parku nie cieszy jak dawniej. Piwo, jakieś takie wygazowane i bez smaku. I muzycznie jakoś rzadziej się erekcję ma. Zresztą… erekcja… ale to może nie o tym teraz. Nowy Summoning czas zacząć.

7 lat. Kawał czasu. Tyle mniej więcej minęło od ostatniej płyty Summoning. Ponoć co 7 lat zmieniają nam się smaki. Zaczynamy jeść coś na co wcześniej nie mogliśmy patrzeć, a przestajemy konsumować, dajmy na to kaszankę. A jak z gustem muzycznym? Do Summoning zawsze miałem słabość. Nie żebym tam od razu po lesie biegał w rajtuzach z plastikowym mieczem i z „Lugburz” na ustach. Nie, ale lubię takie granie, jeśli ma ono ręce i nogi. Do tego nie jest przegięte (w stronę pitolenia). Problem polega na tym, że nowa płyta Summoning to cukierek. Brakuje mi klimatu pierwszych płyt,  chłodu, który z nich „bił”, a nawet pewnej przebojowości, jak chociażby w przypadku „Like Some Snow…”. Dostałem płytę, która może i od strony technicznej jest z „wysokiej” półki, ale przecież też możliwości są w dzisiejszych czasach większe. Pozbawiono mnie za to ducha Summoning. Poza rodzynkami w stylu „The White Tower”, czy „Of Pale…”, to bieda – do tego w kolorze landrynek. W zasadzie ciężko mi wyciągnąć jakiś kawałek, który mógłbym uznać za hit na miarę wspomnianego wcześniej „Like..”. Może „Of Pale…” faktycznie. Ale tylko może. Ładnie opakowanie, tylko pustawo w środku. Płyta dla mnie średnia. Nie jest mnie w stanie zainteresować na dłużej. Wyłączam i wiecie co? Czuję ulgę, że mogę włączyć np. „Stronghold”. Co też  właśnie teraz uczynię.

Smutne to w sumie. A może po prostu za dużo żądam. Chciałbym płyty utrzymanej w duchu tego Summoning do którego mam słabość, a tu jak wiadomo trzeba iść do przodu. Tylko, że panowie poszli dla mnie o jeden cukierek za daleko.

Ocena: 5/10

Tracklist:

01. Evernight
02. Flammifer
03. Old Mornings Dawn
04. The White Tower
05. Caradhras
06. Of Pale White Morns and Darkened Eves
07. The Wandering Fire
08. Earthshine

Autor

3706 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *