Stilla „Till stilla falla”

Stilla  Till stilla fallaWydawca: Nordvis Produktion

Jak zmam życie to zima przyjdzie w tym roku znowu niespodziewanie i znowu zaczną się narzekania na nieodśnieżone przez Donalda Tuska drogi oraz ceny ogrzewania.

A już dzisiaj możemy sobie dać przedsmak temu wszystkiemu dzięki zachowanemu w zimowym klimacie debiutanckiemu materiałowi Szwedów ze Stilla, zatytułowanemu „Till stilla Falla”. Na ich pierwszym w historii wydawnictwie znajduje się prawie pięćdziesiąt minut muzyki, jak dla mnie rżniętej żywcem z Shining (nie tego jazzowego z Norwegii tylko tego mizantropijnego ze Szwecji hehe). Nie żeby było to cos tak złego, bo Shining osobiście lubię (cały czas mowa o tym szwedzkim), ale uważam, że już momentami do przesady jest tej „inspiracji”. Sporo mi tam zalatuje też nieodżałowanym Lifelover, co również jest na plus, ale bez przesady. Są to dobre wzorce do naśladowania, ale ja uważam, że w tym przypadku chłopaki ze Stilla trochę przesadzili. Niemniej jednak płyta jest całkiem dobra, a momentami nawet bardzo dobra. Fani wyżej wymienionych kapel myślę, że będą usatysfakcjonowany albo oburzeni hehe. Zależy jak kto do sprawy podejdzie.

Ja tam jednak postanawiam po tej recenzji dać sobie spokój z tym materiałem, bo jakbym akurat miał ochotę pociąć się potłuczoną butelką albo pookładać się po łbie deską, to znajdę do tego rytuału lepsze dźwięki hehe.

Ocena: 5,5/10

Tracklist:

1. Tidlösa vindar  
2. Aldrig döden minnas  
3. Askormen  
4. Hinsides dagen  
5. Allt är åter  
6. Till stilla falla
Autor

772 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *