Stilla „Skuggflock”

stilla-skuggflockWydawca: Nordvis Produktion

Jeśli ktoś zapoznawał się już z moją recenzją poprzedniego materiału Stilla to tę recenzję może sobie darować. W telegraficznym skrócie: nic się nie zmieniło.

Dlaczego tak zaczynam? Chce wam po prostu oszczędzić czasu na czytanie o płycie, która jest tak do bólu przeciętna. Tak przeciętna, że nie mogę jej z czystym sumieniem polecić nawet najbardziej zagorzałym wielbicielom nordyckich klimatów. Dalej jest to taki Shining (szwedzki) ze srogimi naleciałościami typu folk. Ma to tworzyć jakiś tam klimat, ale mnie „Skuggflock” denerwuje chyba jeszcze bardziej niż debiut. Ten cały black metal serwowany przez Szwedów jest nudny jak reklamy na Polsacie. Nudny i podobnie wnerwiający. Smaczki w postaci instrumentów ludowych nie poprawiają sprawy. Jakoś te skrzypce użyte są w taki sposób, że tylko zwiększają pozom mojej irytacji podczas odsłuchu. Także nie jest dobrze. Chciałbym znaleźć coś na tej płycie, co mnie w jakiś sposób poruszy. No może jakiś tam klimat zimnej Skandynawii niekiedy da się wyłapać, ale to wszystko. Jest to depresyjny black metal naprawdę niskich lotów.

Jakbym się chciał zabić to po przesłuchaniu „Skuggflock” pewnie by mi się odechciało. Albo bym się dwa razy zabił. Strzeliłbym sobie w łeb na skraju przepaści. Dobra dość już tych nihilistycznych myśli. Jeśli ktoś mnie zapyta: „Stilla?”. Ja odpowiem: „Nie warto”.

Ocena: 3,5/10

Tracklist:

1. Irrfärd
2. Vårens sista önskan
3. Skuggflock
4. Till den som skall komma
5. I tystnad vilar själen
6. Av maran riden
7. Ett inre helvete – ett yttre helvete
Autor

754 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *