Slasher Dave „Frights

Wydawca: 20 Buck Spin Records

Heh, no nie do końca jest to coś, do czego przyzwyczaili się zapewne nasi drodzy czytelnicy, ale powodów, dla których recenzja „Frights” się tutaj znajduje jest co najmniej kilka.

Po pierwsze – większość z Was i tak definiuje się jako maniaków starych horrorów odtwarzanych na VHS, nawet jeśli magnetowid widzieliście tylko na zdjęciu. Po drugie – ja osobiście uwielbiam twórczość Slasher Dave’a, który stoi przede wszystkim za genialnym Acid Witch. Po trzecie – utwory z „Frights” spokojnie mogłyby robić za introsy do większości płyt z death metalem, doom metalem, black metalem, a tutaj po prostu stanowią autonomiczną całość. Po czwarte – to my tworzymy Chaos Vault i jeśli będziemy chcieć zamieszczać tu recenzje nawet i Nightwish to sobie je będziemy zamieszczać. Co zaś się tyczy niniejszego albumu – dostajemy dwanaście utworów inspirowanych muzyką ze starych horrorów klasy B z lat siedemdziesiątych i głównie osiemdziesiątych. I słucha mi się tego wybornie, bo jako trzydziestoparolatek sesje z kasetami video z gorlickich wypożyczalni mam za sobą i wspominam te czasy z rozrzewnieniem. Więc jeśli i Wy chcielibyście sobie przypomnieć jak to było gdy starzy pili u wujka na imieninach, mieliście więc telewizor dla siebie, a bardziej od erotyków na Pro7 interesowały Was straszne filmy, Slasher Dave tworzy dla Was. Elektronika, klawisze, syntezatory, totalny klimat horroru klasy B. Po obejrzeniu prosimy o przewinięcie taśmy do samego początku.

Nie będę dawał oceny, ale wiedzcie, że polecam Wam „Frights” z całych sił. Maniakom ery kaset wideo w szczególności.

Tracklist:

1.
Corpse Magician
2.
Frights 02:51
3.
Death Chamber
4.
In The Dark It Glows
5.
Shrieks And Creaks
6.
Fulzzi 02:12
7.
Blue Labyrinth (Fogmaze)
8.
Strobe Room
9.
Let The Creeps Inside
10.
Video 1 (Late Fees)
11.
Asylum Head
12.
Neon Shadows
Autor

10171 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *