Silberbach / Kriegsgott “In the End / Eternal Silence”

Wydawca: Christhunt Productions

Z historii wiemy, że Polakom i Niemcom nie zawsze było po drodze. Nie zraziło to Shadowa z Kriegsgott, by wypuścić płytkę dzieloną z Silberbach – kapelą pochodzącą z Dolnej Saksonii właśnie.

Całość otwierają numery Kriegsgott. Jeśli ktoś nie słyszał jeszcze tej kapeli, to powiem Wam, iż jest ona do Black Altar niepodobna, hehe. A tak serio, cztery numery zawarte na „In the End – Eternal Silence” wypadają całkiem nieźle, osadzone są natomiast w surowym i dosadnym black metalu. Kriegsgott gra szybko, ale nie zapomina o krztynie zimnych melodii, osadzonych w skandynawskich latach dziewięćdziesiątych. Próżno tu szukać zwolnień, a mimo to część autorstwa Polaka nie nudzi – nie wiem, może gdyby był to pięćdziesięciominutowy materiał miałbym inne zdanie na ten temat, jednak to co jest zawarte na „In The End – Eternal Silence” w zupełności mi wystarcza i satysfakcjonuje. Solidne granie w starym stylu, podane na zimno. Po nich dostajemy stronę przynależą Niemcom z Silberbach. Tutaj już mam więcej zastrzeżeń. Zaczyna się od nudnego intro (naprawdę się zastanawiam, co te wszystkie kapele widzą w tych dźwiękach?), trwającego prawie trzy minuty – strata miejsca na kompakcie, ot co. Zaraz po nim zaczyna się „By The Raging Wrath” – utrzymany w średnich tempach, klasyczny black metal. Osobiście, jeśli miałbym rzucić jakąś nazwą, mógłby to być na przykład wczesny Satyricon. Na przykład. Silberbach po prostu trzyma się kanonów black metalu, głównie norweskiego i wychodzi im to… no wychodzi, ale bez większych uniesień z mojej strony. Szafują szybkościami i z pozoru ich część może wyglądać na ciekawszą od Kriegsgott. Cóż, mnie przypasowała bardziej pierwsza kapela z tego splitu i tyle. Jednak w zasadzie i wielkich zastrzeżeń do Niemaszków mieć nie można.

Okej, jak na moje ucho ten split wyszedł dobrze – rzeszy fanów obu kapelom nie przysporzy, nie przewróci świata nie jednego forum do góry nogami, ale zapewne trafi do kilku (sugerując się limitem tego wydawnictwa, nie będzie ich więcej niż pięciuset) maniaków czarnej polewki.

Ocena: 7,5/10 i 6,5/10

Tracklist:

1. Kriegsgott – Intro – Prelude to Victory
2. Kriegsgott – The Warbringer
3. Kriegsgott – Von Runen und Ruinen
4. Kriegsgott – Nidhoegg
5. Silberbach – Intro – Winds of Pestilence
6. Silberbach – By the Raging Wrath
7. Silberbach – Eternity – A Desire
8. Silberbach – Warm Blood Becomes Cold
9. Silberbach – Heldenklage
10. Silberbach – Blutbefleckt die Winternacht
11. Silberbach – Hass und Vernichtung
12. Silberbach – Outro – Winds of Torment
Autor

12271 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *