Sicphorm „Tomorrow Morrow Land”

Wrocławianie z Sicphorm powrócili z nowym materiałem. Na odmianę, po EPce spięli poślady i wypuścili się na świat z pełnowymiarowym krążkiem. I właśnie jakiś czas temu się za niego zabrałem.

„Tomorrow Morrow Land” już na dzień dobry robi mi dobrze swoją okładką. Naprawdę fajnie to wygląda, a to ślepie to kojarzy mi się z Sepulturą. Gdzieś tam, w jakiś tam sposób można uznać, że po prostu nastraja słuchacza na to, co będzie po odpaleniu krążka. Jak ktoś ma dobrą pamięć to być może kojarzy, że Sicphorm już gościł na naszych elektronicznych łamach jakoś rok temu. Czy od tego czasu ta muzyka się zmieniła? Nie jakoś drastycznie wydaje mi się, że jednak panowie trochę odeszli od groove’owych elementów na rzecz pierdolnięcia. A to mi się podoba. Większość numerów to szybkie zapierdalanie przed siebie, sporo tutaj rasowego wkurwienia, trochę podchodzącego pod core’a, ale poza tym ich inspiracje są raczej niezmienne. Jest to po prostu trochę lżejszy i bardziej dopieszczony thrash metal niż zazwyczaj słucham. Taki również bardziej skoczny. Mimo wszystko słuchalny, no chyba że nie schodzicie poniżej ekstremalności takiego Sadistik Exekution czy Necrovore, hehe. Podejrzewam też, że ta muzyka w wersji koncertowej dodatkowo zyskuje – w zasadzie słuchając takiego „Nothing is Fine”, „Moral Backbone” czy zamykającego całość „The Fanatic” to oczyma wyobraźni widzę całkiem fajną sposobność młynu pod sceną. Taki to właśnie krążek Sicphorm sprokurował.

Więc jeśli nie szukacie w muzyce totalnej ekstremy, tolerujecie bardziej nowoczesne odmiany thrash metalu z core’owym podbiciem to „Tomorrow Morrow Land” jest przeznaczony dla Was. Ja myślę, że sobie raz na jakiś czas do niego powrócę.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Don’t Kill The Prophet
2. Face Off
3. Nothing Is Fine
4. Obey
5. Moral Backbone
6. Nuclear Whispers
7. Addicted Mind
8. eniF sI gnihtoN
9. Critical Power
10. The Fanatic
Autor

12159 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *