Shroud of the Heretic „Unorthodox Equilibrium”

Shroud of the Heretic Unorthodox EquilibriumWydawca: Iron Bonehead Productions

Kolejne moje odkrycie tegoroczne. Shroud of the Heretic nie znałem wcześniej, a to poważny błąd, bo rok temu wydali zajebistą płytę. W tym roku też postanowili dorzucić do pieca za pomocą kolejnego krążka zatytułowanego „Unorthodox Equilibrium” i mnie tym krążkiem kupili.

Pewnie ja ich krążek też kupię, bo wersja death metalu, którą serwują nam panowie zza oceanu, przemawia do mnie głośno i wyraźnie. Zajebisty, wolny, wałkujący, wyciskający, mielący, odhumanizowany Death Metal. To lubię. Amerykanie na swoim najnowszym krążku zafundowali słuchaczowi solidną dawkę muzycznej pożogi po obcowaniu, z którą ciężko się podnieść z gleby o własnych siłach. Doskonałe brzmienie, niebanalne, głębokie wokale i przede wszystkim patenty! Patenty proste, na których opierają się poszczególne utwory, ale zaaranżowane w taki sposób, że każdy numer po prostu rozłupuje czaszkę. Ciężar tego grania też jest niesamowity. Choć porównując „Unorthodox Equilibrium” do poprzedniczki zauważam zmniejszoną ilość „gruzu” w tej muzyce. Poprzednia płyta była bardziej surowa. Miała w sobie więcej chaosu. Najnowsze dzieło jest bardziej czytelne, ale może to i dobrze, bo dźwiękowe ciosy wymierzone są bardziej precyzyjnie. Słuchając tego materiału czuje się podobnie jak człowiek przysypany tonami betonu w zawalonym budynku: ciemno, duszno, panika, przerażanie. Są to określenia pasujące do muzyki Shroud of the Heretic.

Tym samym wciągam „Unorthodox Equilibrium” na listę zakupów obowiązkowych. Przed chlebem, za piwem…

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Unorthodox Equilibrium  
2. Metempsychosis  
3. Sprawling Black Mass Consummation  
4. Omega Apeiron

 

Autor

843 tekstów dla Chaos Vault

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *