Shrine of Insanabilis „Vast Vortex Litanies”

Wydawca: World Terror Committee Productions

Shrine of Insanabilis pochwalił się drugim wydawnictwem zatytułowanym „Vast Vortex Litanies” i nie mogło to przejść obok mnie obojętnie, bo debiut bardzo lubię i nieraz zdarza mi się do niego wracać.

Może ostatnimi czasy o nim nieco zapomniałem, ale najnowsze dzieło było przyczynkiem do tego, aby sobie odświeżyć „Disciples of the Void”. Wielkich zmian nie zanotowałem, ale podzielić się opinią z Wami postanowiłem. Zacznę może od tego, że Shrine of Insanabilis to przedstawiciele współczesnego oblicza black metalu. Blisko im na przykład do Watain, co zapewne sprawi, że kilku z Was właśnie przestało czytać tę recenzję. Ja jednak Watain lubię i nawet te najnowsze płyty nie wydają się takie złe, bo swoje momenty mają. Nawet ten nieszczęsny „The Wild Hunt” po latach trochę zyskał w moich oczach… Ale miało być o Shrine of Insanabilis… W ich twórczości black metal też raczej nastawiony jest na melodię, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Numery są rozpoznawalne i ciekawe, a co najważniejsze, nie brakuje im nutki szaleństwa. Potrafi ta muzyka zaskoczyć. Sporo tu zmian tempa czy wręcz całkowitego przebudowywania utworu w trakcie jego trwania. To mnie cieszy, dlatego że płyta raczej nie prędko spowszednieje. Nie będę jednak wychwalił ich za bardzo, bo nie jest to absolutnie nic oryginalnego.

Takich kapel we współczesnych czasach jest od groma i Shrine of Insanabilis nie wybija się specjalnie na tle innych. Nie zmienia to faktu, że płyta mi się osobiście podoba i zapewne niedługo fizyczny nośnik pojawi się na mojej półce.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Parallax Endeavour
2. Lusting After a Burning Star
3. The Last-Born Tyrant
4. Vertex
5. Mother and Executioner
6. Invisible. Infinite. Inexorable
7. Verdict
Autor

775 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *