Sezarbil “Dark God”

Wydawca: Murderous Music Productions

Jedno dla mnie jest pewne – Polacy nie powinni słuchać black metalu z czeskimi tekstami. No po prostu nie da się zapoznać z warstwą liryczną jakiegoś materiału zza naszej południowej granicy bez uśmiechu.

A właśnie stamtąd napłynęła do mnie płyta czeskiego Sezarbil zatytułowana „Dark God”. I tu mnie zmylili cwani Czesi, bo po odpaleniu płyty usłyszałem „Já jsem bůh všech bohů…”. No i jak się tu nie uśmiechnąć, hehe. przewertowanie książeczki wpłynęło na mnie równie pozytywnie – corpse painty i pseudonimy członków kapeli i oczywiście pozostałe liryki mogą stać się niestety powodem żartów grubiańskich fanów i recenzentów. Sama muzyka zaś? Black metal. Jaki? Antichristian Raw Black Metal. Czyli zapieprzamy do przodu krzycząc „Szatan” lub „Lucyfer” tak często jak się da. Chwilami da się tego słuchać, ale chwilami niestety nie. I po wielokrotnym przesłuchaniu debiutu Sezarbil dochodzę do wniosku, że więcej jest tych drugich. Jałowa napierdalanka chwały Szatanowi nie przyniesie, do tego upstrzona nienajciekawszą otoczką. Na „Dark God” znajdziecie też elementy podchodzące pod folk („Doba Temna”) albo całkowicie nieudane pseudo chóralne śpiewy. Fajnie wypada na przykład taki „Sila Černỳch Srdci”, gdzie kapela zwalnia, skupiając się raczej na atmosferze niż tempie. Całość wygląda mi niestety tak, że panowie chcieliby poupychać jak najwięcej swoich fascynacji na tej płycie, niestety robią to trochę po omacku – raz dana kompozycja zaskoczy, raz nie. Nie powiem, jest agresywnie i raczej bardzo szybko, ale nie czuję tu żadnej pasji. Nawet produkcję da się przełknąć, mimo, że nie działa ona na korzyść intensywności przekazy „Dark God”, ale po prostu ta płyta jest bardzo przeciętna. Jeśli miałbym do czegoś porównać Sezarbil to do uboższej wersji Besatt – przy czym Besatt jest na mój gust zespołem bardzo dobrym. Sezarbil to niestety przeciętni odtwórcy. A przynajmniej taki obraz tej grupy maluje się po sesji „Dark God”.

Nie wiem, jaka przyszłość czeka Sezarbil, ale poleciłbym zespołowi spojrzenie krytycznym okiem na swoje dotychczasowe osiągnięcia i zrewidowanie pewnych rzeczy. Jakieś zadatki są na drugą ligę są, ale czeka ich sporo pracy.

Ocena: 5,5/10

Tracklist:

1. Diabolis Inferi
2. Temny Buh
3. Lucifer
4. Sila Cernych Srdci
5. Triumf Pekla
6. Doba Temna
7. Plameny Svobody
8. Prisaha Jemu…
9. Jezis Bastard
10. AVE!
Autor

12262 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *