Semlah „Semlah”

Wydawca: Cyclone Empire Records

Doom wraca do łask. Stwierdzenie to jest nie bezpodstawne, bo co i rusz na rynku pojawiają się nowe propozycje. Znaczy się jest popyt. Tym razem próbują go zaspokoić Szwedzi z Semlah.

Semlah to nie mieścina, a nazwa pod jaką trzech kolesiów postanowiło oddać hołd starej szkole doom metalu. A żeby się biednym fanom nie pokiełbasiło, swój debiut też nazwali „Semlah” i zawarli na nim jedenaście utworów, które wypełniły krążek godziną muzyki. A każda sekunda składająca się na każdą z minut tworzących tę że godzinę to czysty metal zagłady. A skoro powiedziałem, że w starym stylu, to już powinny Wam śmignąć przez przegryziony alkoholem umysł szyldy Sabbsów, St. Vitus, czy Pentagram, jeśli mam się ograniczyć do tych najbardziej oczywistych nazw. A Semlah jest jak najbardziej godnym kontynuatorem dzieła zapoczątkowanego przez te bandy. Powolne i majestatyczne utwory, tak pod względem kompozycyjnym, jak i ciężaru oddają ducha lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie wiecie, o jakiego ducha mi chodzi? To włączcie sobie taki „Perennial Movement III”, choć to jedynie przykład, bo równie dobrze może to być każdy inny numer z tej płyty – ciężkie, rytmiczne, chwytliwe riffy, soczyste i klasycznie doom metalowe, tempo ustawione na „low”, ewentualnie „medium”, frapująca, niespokojna atmosfera i dalej jazda – celebrujemy doom. Wersy będzie nam Joleni, który może nie ma skali Marcolina, ale jego wokal jest wystarczająco mocny, a i dobrze pociągnąć (achhh, jaaaa, gut!) umie, hehe. Muszę jeszcze tylko słowo rzec o naprawdę świetnych solosach – „Axioms of Life” i na kolana! Teraz wymyślę jakieś oddające esencję płyty błyskotliwe zakończenie i znikam pod przysznic.

Nie wiem, czy Semlah zaspokoiło Wasz apetyt na klasyczny doom, ale mnie ich debiut ukontentował w zupełności. Album niby nowy, ale przeniesie większość z Was w siódmą i ósmą dekadę czyli słodkie życie prenatalne dla sporej Waszej części. Doom bowiem można celebrować już od zarodka.

Ocena: 4,75/6

Tracklist:

1. From the Seat of False Judgement
2. Path of a Waning Moon
3. Axioms of Life
4. Perennial Movement III
5. Machination
6. Manifestations Obscure
7. Perennial Movement II
8. Frayed Wings
9. Beyond Salvation
10. My Spirits Fail
11. Havoc

Autor

11176 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *