Sawhill Sacrifice „Weri Ioca Waluo”

sawhill sacrificeWydawca: Violent Journey Records

Moja laska ostatnio wymyśliła sobie, że chce mieć psa. Ja nie lubię tych gadów wiec stanowczo jej to odradzałem, jeszcze wymyśliła sobie jakąś śmieszną małą futrzaną glizdę za ciężkie pieniądze. Tłumacze jej, że za chwile jej się znudzi i i tak ja będę musiał się tym psem zajmować. Nie pomogło. Szantaż seksualny zadziałał i kupiłem takiego małego skurwiela za dwie moje wypłaty. Znienawidziłem tego psa od samego początku. Nic tylko żre i sra, sra i żre. I jeszcze wszystko gryzie, obszczywa i cały czas szczeka. Od razu myślałem, że skurwiela zamorduje. Ale oczywiście moja zachwycona:, „Jaki słodki, jaki kochany”. Zajebać tego szczura to mało. Oczywiście czas mijał. „Słodki, kochany” poszedł oczywiście w odstawkę i kto musiał go wyprowadzać o piątej rano. Ja! Zastanawiałem się, co z nim zrobić, bo moja oczywiście dalej w tym potworze zakochana, ale już wstawać o piątej to się jej nie chce. Raz spuściłem ze smyczy i uciekłem, miałem nadzieje, że się zgubi czy coś. A gdzie tam, jeszcze do domu nie wróciłem a ten na progu siedzi i wlepia we mnie te bezmyślne ślepia mówiące „daj żreć natychmiast”. Potem próbowałem go otruć, dodawałem mu do michy, co mi tylko wpadło w ręce. Nawet wybielacz. Nic. Skurwiel zeżarł wszystko i przerobił na gówno większe niż on sam. Kurwa jakieś z kosmosu to bydle czy ki chuj, myślę. Już mi się pomysły skończyły co z nim robić. Raz wrzuciłem suszarkę do wanny, gdy go myłem. Zrobił się tylko jeszcze bardziej puszysty. Kurwa! Kiedyś wywiozłem go za miast z 50 km. Jeszcze moja z roboty nie wróciła a tu już puka jakiś idiota i mi wręcza to monstrum i mówi, że po jakimś chipie znalazł właściciela. No myślałem, że oszaleje. Aż wpadłem na pomysł, że to moja musi zdecydować żeby go z domu wyjebać. Pomysł był genialny: zmusić to bydle żeby się jej zesrało do szafy w te jej wszystkie fatałaszki. Pomysł wydawał się dobry, bo to bydle generuje tyle gówna żeby nim 50 hektarów użyźnił. Dla pewności postanowiłem jednak wepchać w niego jak najwięcej żarcia. Nakupiłem w Tesco jakiś udek, karkówek, parówek kiełbasek – jego ulubionych ( skurwiel jadł lepiej niż ja) i zacząłem go karmić. Nie wiem jak on to zrobił, ale zeżarł mięsa za ponad 200 zł… Kurwa byłem w szoku. Wjebałem go wiec do szafy, on wygodnie usadowił się na najnowszym płaszczu mojej i zasnął. Wiedziałem, że nie minie pół godziny a wybuchnie wielkim wulkanem gówna. Wziąłem wiec krzesło, usiadłem przed szafą i czekam. I jak w zegarku, pół godziny minęło i zaczynam słyszeć jakieś dudnienie, za chwile delikatny pisk, jęk i cisza. Podchodzę do szafy, zdejmuję zamknięcie, delikatnie uchylam drzwi. Smród jakiś inny…

A pytacie, co z Sawhill Sacrifice “Weri Ioca Waluo”. Grają black metal.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1.     Tuska (Feat.Vocals Narqath & Grim666)

2.     Ukko

3.     Voima

4.     Varjo

5.     Jää (Feat. Vocals  Hellwind)

6.     Itsetön

7.     Paha

Autor

749 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

  • No nie ucieszą się chłopaki z takiej recenzji hehe. Ale w sumie nie dziwi mnie tego typu podejście recenzenta, bo kapel grających w tym stylu jest niestety tysiące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *