Savage Master „Mask of the Devil”

Savage Master Mask of the DevilWydawca: Skol Records

Przyznam, że napaliłem się na zespół Savage Master, bo zapowiadało się nieźle. I nie mówię tu nawet o zdjęciach Stacey Peak, która jest miła dla oka, nie przeczę.

Po prostu, gdy dostaję opis, że zespół wycina suty speed metal, to od razu się cieszę, bo przepadam. Na swojej stronie nawet napisali. Że jest to occult heavy metal, ale to raczej dlatego, że ostatnio jak coś jest „occult” to od razu recenzenci dają więcej punktów. No i odpalam „The Mask of the Devil” i faktycznie – można powiedzieć, że jest to heavy/speed metal taki jak grało się w starych, dobrych latach osiemdziesiątych. Cięte gitary, dobry wokal (cholernie kojarzący mi się z Nicole Lee – kto wie z jakiego zespołu?), niezła produkcja – ot, heavy metal. Trochę w stylu Warlock, trochę Piledriver czy inna klasyka w prawdziwie metalowym stylu. I tylko mi tej iskry brak, która by spowodowała, że odpalałbym debiut tego zespołu z większą chęcią. No jest to dobre, ale spodziewałem się większego kopa… Może jakby zespół trochę bardziej przyspieszył, rzucił jakąś zajebistą solówką, jakimś riffem, który wyrwał by mnie zbutów. Ale nie, jest tylko poprawnie. Człowiek odsłucha Savage Master w drodze do pracy i idzie mu się przy tym miło, ale nic poza tym. Nawet mi trudno wyróżnić jakiś lepszy bądź gorszy numer na całej płycie. Wszystkie są równe, porządne i tylko porządne.

Cóż, podejrzewam że miłośnicy takiej muzyki (ale tacy na zabój, co to świata poza nią nie widzą) się ze mną nie zgodzą, ale to już ich problem. Ja swoje zdanie wypowiedziałem.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Blood on the Rose
2. The Mystifying Oracle
3. Mask of the Devil
4. The Ripper in Black
5. Kill Without Warning
6. Marry the Wolf
7. Altar of Lust
8. Death Rides the Highway

 

Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *