sauron

Wydawca: Via Nocturna

Zacznę od przeprosin. Skontaktował się ze mną czas temu jakiś jeden z odpowiedzialnych za Sauron. Obiecałem recenzję i słowa nie dotrzymałem. Dopiero wstawiennictwo wydawcy, który postanowił wypuścić oba materiały, „spowodowało” to, że skrobnąłem parę słów. Nie czekając więc już ani chwili dłużej, przechodzimy do „Unholy man”

Płyta została zarejestrowana w 2011, ale dopiero Via Nocturna postanowiła ją  teraz wypuścić. Przy okazji wydawnictwo pokusiło się też o reedycję pełnowymiarowego debiutu („Hornology”). I co? I „Unholy Man” to nie jest materiał dla mnie. Black metal, który zespół na tym wydawnictwie prezentuje, po pierwsze jest dla mnie „miękki”. I na nic to, że panowie w sumie na blastach nie oszczędzają (chociaż zwolnienia są), bo po drugie: jest nazbyt melodyjny. Po trzecie grzeczny ten black metal. Po całkiem fajnym pierwszym utworze, pojawia się dla odmiany zdecydowanie szybszy i pozbawiony historii „Chakal Chord”. A zaraz po tym muzycznie zgrabny, ale wokalnie położony (chodzi mi o sposób wydawania odgłosu paszcza) „radiowy” hit. Po polsku, co nie było zbyt dobrym pomysłem. Z mojej perspektywy długo długo nic i na koniec dostajemy zupgrejdowany „Desolate Ways” (zdecydowanie dłuższy od oryginału) z dodatkowym udziałem Toma Kvålsvolla (który tak nawiasem zremasterował obie płyty Sauron). Nie jest chyba dobrze, jeśli to właśnie ten utwór jest najlepszy na tej płycie. Tytułem podsumowania powiem, że trochę przyblakły ten duch lat dziewięćdziesiątych, którym zespół próbuje nas zaczarować. Poza 3 utworami nie ma tutaj dla mnie nic ciekawego. Nie lubię szafować przymiotnikiem „przeciętny”… chociaż w zasadzie to lubię. Użyję go więc jeszcze raz. Pod koniec roku, kiedy moja głowa wypełniona jest ogromna ilością płyt, które dane mi było słyszeć w ciągu 12 miesięcy, trzeba by mnie zainteresować czegoś więcej. W styczniu „czyszczę dyski”, więc może lepiej byłoby wtedy. Wstępuje we mnie nowa wiara, że może spotkam coś, co mi skopie ryj (coś, nie kogoś).

Spotkałem się gdzieś ze zdaniem, że materiał ten się nie zestarzał. Ja to jednak widzę inaczej. Zdziadział trochę.

Ocena 5,5/10

Tracklist:

01.2000 Years Have Been Enough
02.Chakal Chord
03.Powrót na czarcie bagna
04.Irremeabilis Unda
05.Against Humanity
06.With No Return
07.Taste of Suffering
08.Desolate Ways