Satyricon „Satyricon”

satyriconWydawca: Roadrunner Records

No dobra, czas przyszedł na kojenie wydawnictwo Satyricon zatytułowane „Satyricon”. Już sam tytuł krążka daje do myślenia. Czy na tym materiale znajduje się prawdziwe oblicze tego zespołu?

Ponieważ płyta znalazła się w sieci w całości każdy może sobie wyrobić o niej zdanie i zdecydować czy kupić czy nie kupić. Ja osobiście mam mieszane uczucia, co do tego materiału i już śpieszę wyjaśniać, o co chodzi. Na pierwszy rzut ucha płyta wydaje się bardzo dojrzała, kawałki są w większości wolne i przemyślane. Ma się wrażenie, że żaden dźwięk nie jest zbędny. Zaskakująca jest też gra Frosta w tych numerach – naprawdę się gość w tym klimacie odnajduje, co jest wielkim plusem. Taki „Our World, It Rumbles Tonight” to naprawdę dobry numer i jeden z moich faworytów na tej płycie. Choć przyznam, że już na poprzednim wydawnictwie zauważyłem pewną tendencję: płyta do połowy jest dobra, a potem jakoś te dźwięki blakną i stają się mniej charakterystyczne. Tu jest tak do numeru „Phoenix”. Potem jeszcze tylko wyróżnia się „Nekrohaven”, bo ma ten rock’n’rollowy pazur, do którego już wcześniej nas Satyricon przyzwyczaił. Najdziwniejsze jednak jest to ze według mnie najlepszym numerem ma płycie jest wyżej wymieniony „Phoenix” – kawałek rockowy, na którym w dodatku nie śpiewa Satyr i który za cholerę nie brzmi jak jakikolwiek wcześniejszy numer Norwegów. Chyba to dobitnie świadczy o tym, że obecne oblicze tego zespołu nie do końca mi leży. Płyta jednak jest warta uwagi.

Ja wiem, że teraz nie wypada słuchać Satyricon po tym jak zdarzyło się im grać koncert przy okazji jakiś zawodów narciarskich czy czymś w tym guście. Ja wiem, że to wielkie faux pas w undergroundzie powiedzieć „lubię Satyricon”, ale chuj. Ja lubię Satyricon – szkoda że nie tak jak wcześniejsze płyty: w całości i dogłębnie a tylko selektywnie i wybiórczo.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Voice of Shadows  
2. Tro og kraft  
3. Our World, It Rumbles Tonight  
4. Nocturnal Flare  
5. Phoenix  
6. Walker upon the Wind  
7. Nekrohaven  
8. Ageless Northern Spirit  
9. The Infinity of Time and Space  
10. Natt
Autor

811 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

  • Coraz więcej zespołów odchodzi od łupanki i szarpanie jednej struny, oczywiście takie, które nie boją się iść w dowolnym kierunku, i tworzyć coś własnego i do tych wyjątków należy Satyricon. Pomimo, że styl nie zmienił się za bardzo a został, co najwyżej rozbudowany, przez co nie ma przypadkowych dźwięków, zbędnych zapychaczy czy nudnych kawałków. Jedyny zarzut mam do utworu Phoenix, który jest zbyt czystko zaśpiewany i na dodatek nie przez Satyra. A skoro Eryk z Watain w pięknym, They Rode On pokazał, że umie śpiewać to i Satyr mógł zabłysnąć. Płyta moim zadnie nie dla zatwardziałych metalowców, dla nich Darski w październiku będzie ryczał na nowej płycie Bylebłota o satanach, bananach o dodzie i lodach. Zresztą Polsat i TVN reklamę zrobią, bo to naczelny satanista, humanista, ateista, agnostyk i czort wie, kto jeszcze. Koncert Satyricon dla narciarzy tym samym małym grzeszkiem wydaje mi się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *