Wydawca: Moribund Records

Gdy w moje ręce trafił nowy krążek Sargeist „Let the Devil In” sporo zwlekałem z odpaleniem, bo niczego oryginalnego się nie spodziewałem. Ostatecznie ciekawość wygrała.

W składzie tej kapeli udzielają się członkowie tak zasłużonych załóg jak Behexen czy Horna i już sam ten fakt powinien znawców czarnej sztuki zachęcić do sprawdzenia tego materiału na własnych uszach. Bez pierdolenia, zbędnych intro i podobnych zapychaczy rusza z impetem otwierający numer „Empire of Suffering„. Z czasem jest coraz lepiej, smoła przelewa się przez głośniki a chwilami nieco gęstnieje w wolniejszych numerach jak w „Nocturnal Revelation”, który daje chwilę wytchnienia i można sobie zrobić przerwę na kawkę i papieroska. Ale kurwa nie na długo, bo „Discovering the Enshrouded Eye” już atakuje solidnie. W zasadzie można by o tej płycie napisać różne banały: że, wokalista skrzekiem wprost zza grobu miota najróżniejsze bluzgi, że gitary rzężą niczym sam diabeł przy goleniu, a perkusja napierdala wojenne rytmy. Ale zasadniczo po co?

Typowy black metal z Finlandii, który fajnie się słucha, ale nic oryginalnego to nie jest. Dla wielbicieli północnych klimatów, lasu, śniegu i diabła pozycja do obadania a dla reszty…. Jak jesteś ciekawski to posłuchaj jak nie to olej.

Ocena: 6/10

Tracklist:
1. Empire of Suffering
2. A Spell to Awaken the Temple
3. From the Black Coffin Lair
4. Burning Voice of Adoration
5. Nocturnal Revelation
6. Discovering the Enshrouded Eye
7. Let the Devil In
8. Sanguine Rituals
9. Twilight Breath of Satan
10. As Darkness Tears the World Apart