Sarg „Fuck the Life Out of You”

Sarg

 

Wydawca: Black Death Production

Się dopominał recenzji no i się doczekał. Sarg przez pewien czas nie mogło jakoś trafić do mojego kaseciaka, ale jak weszło, to już nie odpuściło. No, prawie nie.

Jednostajny, miarowo wlewający się do żył black metal. W swym przekazie i środkach jest to muzyka zdecydowania prosta, aczkolwiek Sarg ma to coś co pozwala przyciągnąć słuchacza. Co ważne jednak, sprawdza się ta zasada na stronie B kasety, tam gdzie mamy 3 kawałki. Utwór pierwszy na tym materiale, mimo początkowej części w której mamy wyznanie wiary w tle z pornusem (albo odwrotnie), co stanowi zresztą najlepszy fragment kawałka, jest zdecydowanie za długi. Dla mnie po prostu pewnym czasie nużący. Natomiast taka konstrukcja utworów opartych o powtarzanie tych samych dźwięków (wciąż i wciąż), prostą do bólu perkusję i nieco cofnięty wokal, mówiąc estetyką kebabową „żre”. Największy problem mam tutaj z „anti-human i anti-life”. Nie do końca jestem w stanie uwierzyć (abstrahując generalnie od kruchej, żeby nie powiedzieć żadnej, podstawy takiej filozofii) w funkcjonowaniu tego „przekazu” tutaj. Brak mi wylania tych najbardziej negatywnych emocji, które gdzieś tam bytują w ludzkiej psychice. Ta atmosfera nienawiści wobec wszystkich i wszystkiego jakby była taka przygaszona, czy niepełna. Coś jednak ten materiał ma skoro mimo tego, że recenzja dobiega końca, to ja jednak chcę go włączyć jeszcze raz. Dałem się widać zahipnotyzować.

Materiał jak wspomniałem wyżej, wydany jest na kasecie przez Black Death Production. Nie jestem sobie w stanie przypomnieć w tej chwili wszystkich zespołów pod skrzydłami tej wytwórni, ale gdzieś mi tam kołacze w pamięci, że A. odpowiedzialny za wydawnictwo wybiera coraz ciekawsze rzeczy do wydania.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01. I
02. II
03. III
04. IV

Autor

3302 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *