Sanguis Imperem „In Glory We March Towards Our Doom”

Wydawca: Hells Headbangers Records

Nie słyszałem o tej kapeli zanim nie poznałem się z „In Glory We March Towards Our Doom”. I muszę Wam powiedzieć o debiucie Sanguis Imperem jedno – tytuł nie kłamie.

Sanguis Imperem to kalifornijski kwartet, jednak o miłej muzyczce kojarzącej się z tym regionem możecie zapomnieć. Kapela rżnie mocarny death metal. Specjalnie nie mówię, iż jest to jego old skulowa odmiana, bo wszystko brzmi znakomicie, bardzo ciężko i na pewno nie kojarzy się z całą falą kapel grających pod Grave na przykład. Co nie znaczy, iż na „In Glory We March Towards Our Doom” mamy muzykę dla lalusiów, bynajmniej. Sanguis Imperem podąża ścieżką wytyczoną (choć słuchając tej muzyki muszę rzec – wydrążoną taranem pośród ciał) onegdaj przez Deicide, Bolt Thrower czy wczesne Immolation. Potężne gitary mielą kości wrogów, którym w ich ostatnich chwilach życia towarzyszy nieznający litości wokal, swoją barwą zbliżony do bentonowskiej maniery. To naprawdę brutalna sieczka, gdzie mordercze dźwięki spadają na Was tuzinami, przetrącając karki lub całkowicie Was miażdżąc. Zdecydowana część tego materiału dochodzi do temp bardzo szybkich, choć czasem słuchacz dostanie zwolnieniem, które jest jedynie przysłowiową „ciszą przed burzą”. Zresztą popatrzcie sobie na foty tych kolesi – czy myślicie, że ci muzycy zajmują się tworzeniem jakiejś amorficznej ciotowatej muzyki? Ta muzyka brzmi tak, jak oni wyglądają, death metalowa pożoga bez chwili litości.

Mnie Sanguis Imperem kupili i niniejszym ogłaszam wciągnięcie tego zespołu na listę „koniecznie poznać wcześniejsze materiały”.

Ocena: 9/10

I wersja angielskojęzyczna na Old Death Metal Webzine.

Tracklist:

1. Nil Igitur Est Mors Ad Nos
2. The Scourge of Men
3. Possessed by Violence
4. Strapped to the Crank Wheel
5. Inherit Decay
6. Praeternatural Order
7. Heralds of Triumph
8. Pathetic Obsecrations
9. The Crucifilth
Autor

10998 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *