Sandbreaker “Worm Master”

Sandbreaker

Wydawca: Mythrone Promotions

Ja wiem, że cytowanie samego siebie to ogólnie słaba sprawa, ale przed tym, jak zasiadłem do napisania recenzji debiutanckiej płyty Sandbreaker chciałem sobie przypomnieć, co tam napisałem o ich wcześniejszej EPce. A tam stoi jak byk, że Sandbreaker to zespół w którym można pokładać nadzieję.

Nadzieja ta nie okazała się li tylko myśleniem życzeniowym, bez pokrycia w rzeczywistości, a dowodzi tego właśnie „Worm Master”. Proszę Państwa, nie wiem czy obecnie mamy drugi taki zespół w Polsce. Ja przynajmniej nie kojarzę zespołu, który tak doskonale odnalazłby się w stylistyce funeral doom metalu jak oni. Rybnicki moloch stworzył album, pod którego ciężarem pękają ściany nośne na śląskich blokowiskach. Przetacza się powoli, z mozołem, przez słuchacza praktycznie ścierając go na proch. Cholernie opasłe riffy suną wolno przed siebie, dudniąca z wolno perkusja nadaje rytm, a tu i tam, jak węże po piasku, przebiegają jadowite solówki. Nad wszystkim zaś góruje głęboki, bulgotliwy growl. Tak powinna wyglądać według mnie idealna funeral doom metalowa płyta. I taką też płytę stworzył Sandbreaker. Do tego mając na uwadze tematykę tekstów związaną z „Diuną” wyobrażam sobie jak z każdą minutą moje drogi oddechowe zapełniają się ziarnkami piasku, przywiewanym z każdym dźwiękiem generowanym przez ten zespół. Ta płyta to pierdolony monolit i trudno mi inaczej na nią patrzeć jak właśnie w ten sposób. Ciężar, ciężar, ciężar i jeszcze raz ciężar.

No jak dla mnie to Sandbreaker stworzył album potężny i nie wiem, czy nie jest to jedno z lepszych wydawnictw sygnowanych logiem Mythrone Promotions. Ten zespół jeszcze zamiesza na polskiej (i mam nadzieję, że nie tylko polskiej) scenie. Więc nadstawcie uszy.

Ocena: 9/10

Autor

12262 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *