Saint Vitus “Lillie: F-65”

Wydawca: Season Of Mist

O, panie i panowie, dziś siedzimy z gołymi głowami. Bo oto i Saint Vitus wypuścił taki krążek, że czapki z głów. Co prawda trzeba było czekać na ten moment dwanaście lat, ale było warto.

Lillie: F – 65” to płyta wręcz lepka od tłustych doom metalowych riffów. Oczywiście mowa tu o doom metalu, który jest najbliżej tradycji. Tradycji, którą zresztą Saint Vitus raczyli byli współtworzyć wraz z kapelami pokroju Pentagram, Witchfinder General czy w końcu Black Sabbath (choć oni są jednak trochę starsi). Pierwsze co uderza mnie po uszach w przypadku ósmego krążka w dorobku Saint Vitus to surowe, organiczne brzmienie – kurewsko perfekcyjne, jeśli mówimy o tym gatunku muzyki. Gitary są chropowate i przyjemnie przesterowane, a riffy są wręcz podręcznikowym przykładem na to, jak napisać przecudowny doom metalowy kawałek. Oba te czynniki dają nam perełki w postaci „Blessed Night” na przykład. Raz Saint Vitus nurza się w narkotyczno – transowych oparach, a kiedy indziej stawia raczej na rytmiczne dźwięki do potupania nogą. Feeling „Lillie: F – 65” jest wprost zabójczy, bo co by Saint Vitus tutaj nie zagrał i nie wymyślił, będzie to wprost klasycznie doom metalowe, do szpiku kości i cebulek w obfitej siwej brodzie Dave’a Chandlera. Muzyka zreaktywowanego Saint Vitus w niczym nie odstaje od muzyki Saint Vitus sprzed rozpadu. A może nawet jest lepsza? To już trudno mi osądzić szczerze mówiąc. A skoro mam taki dylemat, to chyba dobrze?

Ja tam uważam ten powrót za bardzo udany! Wszyscy ci, którzy tracą głowę przy klasycznych doom metalowych dźwiękach koniecznie powinni nabyć ten album. Saint Vitus powrócił, kurwa!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Let Them Fall
2. The Bleeding Ground
3. Vertigo
4. Blessed Night
5. The Waste of Time
6. Dependence
7. Withdrawal
Autor

12502 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *