Sacrofuck / Enterchrist „Split”

 

Wydawca: Putrid Cult

Czy jesteście gotowi na przygodę? Oto warszawski Sacrofuck zaprasza na przejażdżkę galaktycznym krążownikiem chłopaków z Enterchrist, cała naprzód!

Split otwierają warszawiacy, serwując parujący koktajl z moczu i nadpalonych fajek. Stara dobra death metalowa młóćka zahaczająca o pierwsze albumy Cannibal Corpse oraz niedzielne orgie na cmentarzu. Sacrofuck napiera swoim ciężarem i surowością, nie pierdoląc się w tańcu. Palce lizać! Również umieszczone na krążku solówki zapadają w pamięć i pieszczą nasze uszy niczym drut kolczasty.

A co słychać na międzygalaktycznym krążowniku Enterchrist? (Który to sam Pan Jezus lata). Grindcore, klasyczny chamski grind. Czuć tutaj mocną inspirację Dead Infection, Repulsion czy też Agathocles. Jednak nie jest to żaden minus, broń boże! Blasty, punkowe riffy oraz „obrzygany” wokal od pierwszych dźwięków porywają i zapraszają do tańca. Warto zwrócić tutaj uwagę, że jak u kolegów wyżej również tutaj jest serowane brudne i oldschoolowe brzmienie, które potęguję tylko klimat.

Jeśli podnieca Cię zapach stęchłej piwnicy, gdzie co drugi żul chodzi się odlać, to radzę zapoznać się z tym materiałem.

Ocena 8/10

Tracklista:

1.Sacrofuck – Uryna

2.Sacrofuck – Królowa

3.Sacrofuck – Jacek G.

4.Sacrofuck – Kaplica Czaszek

5.Sacrofuck – Pętla

6.Enterchrist – After Five Days

7.Enterchrist – After Nine Days

8.Enterchrist – The Morning of the 14th Day

9.Enterchrist – We no longer want to be fried

10.Enterchrist – Lucidity is the key

11.Enterchrist – Exit your earthly meat sack

12.Enterchrist – Don’t go near the water

13.Enterchrist – There’s something living there

Autor

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *