Wydawca: Black Lodge Records
Tak. Jest taki jeden zespół grajÄ…cy power metal, który lubiÄ™. Spokojnie wszyscy tru super black metalowcy nie myÅ›lcie sobie, że z tego powodu na paradzie równoÅ›ci bÄ™dÄ™ szedÅ‚ po stronie różowych i krzyczaÅ‚: “Smok Wawelski też byÅ‚ gejem”. Bo zespół o którym mowa, akurat nie gra power pokroju Rhapsody-jesteÅ›my-zajebiÅ›ci-of-Fire.
NadejszÅ‚a wiekopomna chwila. Sabaton ukazaÅ‚ Å›wiatu kolejnÄ… odsÅ‚onÄ™ swojego power metalowego grania, tekstowo opartego na wydarzeniach z okresu 1939-45. Tak, mówiÄ™ tu o wojnie. Jak muzycznie. Hmm. No wÅ‚aÅ›nie mam problem z tÄ… pÅ‚ytÄ…. Bo jest nierówna. Pierwsze co rzuca siÄ™ w oczy to wiÄ™kszy udziaÅ‚ klawiszy. Pierwsze skojarzenie które miaÅ‚em kiedy włączyÅ‚em ten krążek i usÅ‚yszaÅ‚em pierwszy utwór, a wiÄ™c “Ghost Division”, to Nigthwish. Tak to brzmi. Ale kawaÅ‚ek jest cholernie chwytliwy. Potem przechodzimy do tytuÅ‚owego “Art of War”. I to jest wÅ‚aÅ›nie Sabaton z czasów “Primo Victoria”, czy “Attero Dominatus”. I tu bÄ™dzie zarzut. Brakuje mi na tej pÅ‚ycie utworu, który gremialnie wykonujemy w Pubie Popularnym, co niektórzy na stoÅ‚ach. Brak czegoÅ› co można skandować, tak jak “Attero Dominatus” [A teraz, daj mi napój ;] ]. Nie ma chwytliwych tekstowo utworów. No dobra jest jeden. Za co wielki szacunek dla Sabaton. MyÅ›lÄ™, że dziÄ™ki temu kawaÅ‚kowi kupili bezgranicznÄ… miÅ‚ość Polaków. Mowa o “40-1″ opisujÄ…cym tzw. Polskie Termopile. BitwÄ™ pod WiznÄ…, gdzie 720 Polaków przed 4 dni odpieraÅ‚o 42 tysiÄ™cy niemieckich żoÅ‚nierzy. Już oczyma wyobraźni widzÄ™ Å›piewajÄ…cych pijanym metali “Always remember of fallen soldiers Always remember, fathers and sons at war”. Kolejny utwór to riffowo zrzyna, i tu mam problem, czy bardziej z Black Sabbath, czy z Metallicy. I to niestety jest ostatni dobry utwór. Nawet singlowy “Cliffs of Gallipoli” jest jakiÅ› taki Å›redni. Potem mamy jakiÅ› spadek formy. Nie zrozumcie mnie źle to nie jest sÅ‚abe granie. Po prostu to utwory, które nie wpadajÄ… za pierwszym przesÅ‚uchaniem w ucho. Smaczkiem na pÅ‚ycie, sÄ… czytane przez miÅ‚y kobiecy gÅ‚os wyjÄ…tki ze “Sztuki Walki” Sun Tzu, bÄ…dź jak wolą źródÅ‚a Sun Zi. Kto to byÅ‚ znajdziecie sobie sami. Wysilcie siÄ™ trochÄ™.
I to wÅ‚aÅ›ciwie wszystko. PÅ‚yta jest dobra, ale nie powaliÅ‚a mnie za specjalnie. Ale za “Ghost Division” i “40-1″ chÅ‚opaki majÄ… u mnie dużą wódkÄ™. No i czekam na koncert w Polsce. Może znowu w Krakowie?;] I na tym zespole, koÅ„czy siÄ™ moje “lubienie” power metalu.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 01. | Sun Tzu Says | ||
| 02. | Ghost Division | ||
| 03. | The Art Of War | ||
| 04. | 40:1 | ||
| 05. | Unbreakable | ||
| 06. | The Nature of Warfare | ||
| 07. | Cliffs of Gallipoli | ||
| 08. | Talvisota | ||
| 09. | Panzerkampf | ||
| 10. | Union (Slopes of St. Benedict) | ||
| 11. | The Price of a Mile | ||
| 12. | Firestorm | ||
| 13. | A Secret |














