Root „Viginti Quinque Annis In Scaena”

Root Viginti Quinque Annis In ScaenaWydawca: Agonia Records

Każdy się chyba zgodzi, że czasy wielkich płyt koncertowych minęły, bo dziś każdy sobie może wrzucić video na jutjuba. Z jednej strony, dobrze, bo nikt sobie brzmienia w studio nie podkręci, z drugiej – któż nie tęskni do tych krążków?

No dobra, ja tęsknię na pewno. Wolę takie płyty niż wydawnictwa DVD właściwie, dlatego fajnie, że Czesi z Root zdecydowali się na wypuszczenie płyty koncertowej. Z tym zespołem jest tak, że jedni ich lubią, a inni się z nich śmieją – ja jestem po tej przychylnej im stronie, choć oczywiście zdarzają się u nich obciachowe momenty. „Viginti Quinque Annis In Scaena” jest jednak dobrym krążkiem – oddaje koncertową surowość i atmosferę – dlatego słychać jakieś tam sprzężenia, potknięcia oraz gaworzenie Big Bossa. Nie wiem, o czym on tam w przerwach do publiki mówi, ale wydaje się być śmiesznie. Oczywiście, żeby podobał się komuś ten krążek wcześniej muszą podobać się temu komuś również (albo przede wszystkim) albumy studyjne. Dobór numerów na ten krążek dla mnie jest zadowalający – „In Nomine Satanas”, „Lucifer”, „The Old Ones” czy „Piseń Pro Satana” i „666” to naprawdę świetne strzały, które wypadają dobrze na żywca. Oczywiście nie odbieram tego albumu jak jakiegoś nowego „Live Ater Death”, jednakże słucham tego z przyjemnością, bo „Viginti Quinque Annis In Scaena” warta jest zapoznania się z nią. Wolę jednak takie wydawnictwa niż zwykłe kompilacje w stylu Best Of. Takie to sobie można samemu na CDR wypalić, a tu jednak zawsze słyszymy ten zabawny czeski język pomiędzy kawałkami, hehe…

Nie będę wystawiał oceny temu albumowi, ale powiem Wam tak – jeśli lubicie Root i grany przez nich metal, możecie śmiało wzbogacić się o „Viginti Quinque Annis In Scaena”. Mnie ten album się podoba.  

Tracklist:

1. Talking Bones    
2. Sonata of the Choosen Ones    
3. Hřbitov    
4. The Endowment    
5. In Nomine Satanas    
6. The Festival of Destruction    
7. And They Are Silent    
8. Lucifer    
9. The Aposiopesis    
10. The Old Ones    
11. Píseň Pro Satana    
12. 666

 

Autor

11337 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • > Każdy się chyba zgodzi, że czasy wielkich płyt koncertowych minęły

    a byly takie? ok, niektorych slucha sie lepiej innych gorzej, emperial live ceremony jest swietne, ale dla mnie to nigdy zadna koncertowka nie byla dla mnie objawieniem albo „wielka plyta” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *